Reklama

Reklama

Polska - Rosja 21-20. Kudłacz-Gloc zniesiona do szatni

Kapitan reprezentacji Polski piłkarek ręcznych, Karolina Kudłacz-Gloc, była tak wyczerpana po boju z Rosjankami, że do szatni musiała znosić ją koleżanka. "Biało-czerwone" wyszarpały zwycięstwo 21-20 i zagrają w półfinale mistrzostw świata w Danii.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

- Bardzo dziękuję ci, "Oweniku" ("Owen" - ksywka Patrycji Kulwińskiej - red.), że mnie znosisz do szatni, bo mi nogi odmawiają posłuszeństwa - mówiła przed kamerami do koleżanki Kudłacz-Gloc.

- Jesteśmy przeszczęśliwe, ciężko cokolwiek powiedzieć - dodała.

- "Owen" zawsze mówi te mądrzejsze rzeczy, więc "Owen", powiedz - zareklamowała Kulwińską Kudłacz-Gloc.

- Ja chciałabym powiedzieć, że od szyi w dół były lepsze, ale od szyi w górę my byłyśmy lepsze i tym je pokonałyśmy - powiedziała Kulwińska.

- Do końca będzie tylko wojna i jak ktoś odstawi nogę, to przegra - podkreśliła.

W piątek o 18 w półfinale MŚ Polska zagra z Holandią, z którą przegrała w fazie grupowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje