Polska - Hiszpania 30-31 w meczu towarzyskim

Polska przegrała z mistrzem Europy Hiszpanią 30-31 (14-12) w towarzyskim meczu piłkarzy ręcznych, rozegranym w Kaliszu. Przed spotkaniem przed Areną Kalisz odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika "Piłkarze Ręczni". Oba wydarzenia są elementem obchodów jubileuszu 100-lecia polskiej piłki ręcznej.

Od początku spotkania "Biało-Czerwoni" narzucili szybkie tempo w ofensywie, co w połączeniu z kilkoma znakomitymi interwencjami Adama Morawskiego w bramce przyniosło im prowadzenie 6-3 w 10. minucie spotkania.

Reklama

Gra Polaków mogła się podobać - dobrze funkcjonowała linia obronna, efektownymi i skutecznymi rzutami w ataku popisywali się Paweł Genda i Paweł Paczkowski, a przewaga wzrosła do pięciu trafień (8-3).

Gościom udało się odrobić dwie bramki (8-5), ale odpowiedź zawodników Piotra Przybeckiego była natychmiastowa (10-5). Dopiero w końcówce pierwszej połowy kilka rzutów z nieprzygotowanych pozycji zachwiało przewagą naszego zespołu.

Hiszpanie natychmiast wykorzystali sytuację, złapali wiatr w żagle i jeszcze przed przerwą nieco zniwelowali straty (14-12).

Druga partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia mistrzów Europy, którzy ostrożnie rozgrywali piłkę i umiejętnie wykorzystywali niedokładność "Biało-Czerwonych" w ofensywie. Goście szybko doprowadzili do remisu (18-18) i od tego momentu gra się wyrównała.

W końcowym kwadransie meczu reprezentanci Polski popełnili zbyt wiele błędów - albo tracili piłkę, albo ich rzuty odbijał hiszpański bramkarz. Tymczasem po drugiej stronie parkietu goście raz po raz dogrywali do koła, a ich obrotowi w zasadzie się nie mylili.

Na ogromne słowa uznania zasługuje wspaniała publiczność w Arenie Kalisz, która nawet przy wyniku 23-27 żywiołowo wspierała polską drużynę. Niesieni dopingiem kibiców "Biało-Czerwoni" poderwali się do walki i doprowadzili do stanu 25-27.

Po chwili Rafał Przybylski po atomowym rzucie z dystansu zdobył dla Polski bramkę kontaktową (26-27) i trybuny eksplodowały. Niestety w decydujących akcjach minimalnie skuteczniejsi byli Hiszpanie, którzy ostatecznie zwyciężyli 31-30.

Najlepszymi zawodnikami w obu drużynach wybrano Pawła Paczkowskiego oraz Kauldiego Odriozolę.

Z istotnych meczowych wydarzeń odnotować należy reprezentacyjny debiut trzech zawodników: rozgrywających Pawła Krupy (Pogoń Szczecin) i Huberta Korneckiego (Wybrzeże Gdańsk) oraz bramkarza Tomasza Wiśniewskiego (Stal Mielec).

Polska - Hiszpania 30-31 (14-12)

Polska: Morawski, Wiśniewski - Krupa 1, Krajewski 1, Walczak 3, Kornecki, Łangowski 3, Genda 2, Czuwara, Syprzak, Potoczny, Moryto 5, Daszek 1, Przybylski 4, Paczkowski 7, Gierak 1, Chrapkowski 2.

Hiszpania: Hernandez, Biosca - Pecina 4, Fernandez Perez, Garciandia, Bazan 1, Montoro 4, Gomez 3, Arino 5, Goni, Garcia, Costoya 1, Figueras 2, M. Canellas 2, Dujshebaev 4, Odriozola 5.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje