Reklama

Reklama

Piłka ręczna. Final Four bez polskich drużyn

Kolonia będzie gospodarzem odbywającego się w poniedziałek i wtorek turnieju Final Four. Nie zobaczymy w nim polskich drużyn.

Do Final Four nie zakwalifikował się ani obrońca trofeum Vardar Skopje, ani polskie zespoły PGE VIVE Kielce i Orlen Wisła Płock.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź!

Z powodu pandemii rywalizacja została wstrzymana w połowie marca przed meczami 1/8 finału, w których kielczanie mieli zmierzyć się z Celje Pivovarną Lasko, a zawodnicy z Płocka z Telekomem Veszprem. Ostatecznie odwołano całą fazę pucharową, a EHF zdecydowała, że w Final Four wystąpią po dwie najlepsze drużyny z dwóch grup zasadniczej części rozgrywek. Pierwotnie turniej finałowy miał się odbyć w dniach 30-31 maja.

Szczypiorniści Barcelony przystąpią do Final Four jako wielcy faworyci. Od wznowienia rozgrywek wygrali wszystkie 25 meczów w lidze hiszpańskiej oraz w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. "Aby ich pokonać, trzeba będzie zagrać na nadzwyczajnym poziomie" - przyznał kapitan Paris Saint-Germain Luka Karabatic.

W poniedziałek w półfinałach Barcelona zagra właśnie z Paris Saint-Germain. Zawodnikiem paryskiego zespołu jest reprezentant Polski Kamil Syprzak, który w latach 2015-2019 występował w klubie z Katalonii. W drugiej parze zmierzą się finalista ubiegłorocznej edycji Telekom Veszprem z THW Kiel. We wtorek rozegrany zostanie finał i mecz o trzecie miejsce.

Spotkania będą się odbywać przy pustych trybunach mogącej pomieścić 20 tys. widzów Lanxess-Arena. 

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje