Reklama

Reklama

PGNiG Superliga. MKS Kalisz wznowił treningi

Piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz w poniedziałek pod wodzą nowego trenera Tomasza Strząbały rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. - Po tak długiej przerwie staramy się ostrożnie wprowadzać zawodników w trening - powiedział szkoleniowiec kaliszan.

Na pierwszych zajęciach Strząbała miał do dyspozycji komplet - 16 graczy. Zawodnicy wspólnie trenowali po raz pierwszy od połowy marca, gdy pandemia koronawirusa całkowicie zamroziła sport.

Reklama

- Zawodnicy oczywiście trenowali indywidualnie, ale wiadomo, że to nie jest to samo, co treningi w zespole. Mogę powiedzieć, że 90 procent zespołu wywiązało się z powierzonego im zadania. Po tak długiej przerwie musimy jednak ostrożnie wprowadzać drużynę w trening - wyjaśnił nowy opiekun MKS-u.

Strząbała kontrakt z kaliskim klubem podpisał trzy miesiące temu, zastępując na tym stanowisku Szweda Patrika Liljestranda. Wcześniej przez wiele lat pracował w Vive Kielce jako asystent, najpierw Bogdana Wenty, a później Tałanta Dujszebajewa. W sezonie 2018/19 prowadził piłkarzy ręcznych MMTS Kwidzyn.

- Nie ukrywam, że zawsze podobało mi się w Kaliszu. Kibice na hali robią niesamowitą atmosferę, jestem też pełen uznania dla działaczy, którzy w tak krótkim czasie zbudowali solidną drużynę - podkreślił.

Kaliszanie, którzy poprzedni, skrócony sezon zakończyli na szóstej pozycji, do nowych rozgrywek przygotowywać się będą wyłącznie na własnych obiektach.

- Nie mamy w planach wyjazdu na zgrupowanie - wszystko, co jest nam potrzebne, mamy na miejscu - siłownię, stadion i halę. Już od następnego tygodnia będzie stawiać przede wszystkim na grę. Chcemy rozegrać jak najwięcej sparingów, bowiem do drużyny doszło sześciu nowych zawodników, część z nich zmieni swoją pozycję na boisku. Dzięki moim kontaktom, udało się umówić na mecze kontrolne z zagranicznymi zespołami - Duklą Praga i Tatranem Presov. Zmierzymy się też z polskimi drużynami, m.in. z Vive Kielce - wyjaśnił Strząbała.

W Kaliszu przyjęto nową strategię budowy zespołu. Władze Energi MKS podjęły decyzje, że drużyny piłkarzy ręcznych, jak i siatkarek (występujące również w ekstraklasie) będą oparte wyłącznie na krajowych zawodnikach i prowadzone przez polskich trenerów. Dlatego pożegnano się z Białorusinami Kiryłem Kniaziewem oraz Dzianisem Kryckim, Ukraińcem Mykolą Maliarewiczem oraz synem poprzedniego szkoleniowca, bramkarzem Casperem Liljestrandem.

Zespół z południowej Wielkopolski w przerwie letniej wzmocnili Stanisław Makowiejew (ostatnio Chrobry Głogów), Piotr Krępa (Stal Mielec), Mateusz Kus (Motor Zaporoże), Kacper Adamski (MMTS Kwidzyn), Mateusz Góralski (Orlen Wisła Płock), po rocznym pobycie w pierwszoligowym Grunwaldzie Poznań do MKS wrócił Michał Czerwiński.

- Nie ukrywam, że wielu zawodników znam bardzo dobrze. Niektórzy przyszli też z mojego polecenia. Co do strategii klubu - ja nie mam nic przeciwko obcokrajowcom, w Kielcach pracowałem w klubie, który był oparty o zagranicznych piłkarzy. Natomiast wychodzę z założenia, że zawodnik z zagranicy musi reprezentować wyższy poziom, niż Polak - stwierdził.

Energa MKS nowy sezon rozpocznie wyjazdowym meczem z Zagłębiem Lubin 5 lub 6 września.

Autor: Marcin Pawlicki

Dowiedz się więcej na temat: PGNiG Superliga | Energa MKS Kalisz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje