Reklama

Reklama

PGNiG Superliga. Krzysztof Komarzewski nowym skrzydłowym Orlen Wisły

Zawodnik Torus Wybrzeża Gdańsk Krzysztof Komarzewski podpisał w środę roczny kontrakt, z możliwością przedłużenia na kolejny rok z SPR Wisła Płock. Dla 21-letniego prawoskrzydłowego nowy klub to prawdziwe wyzwanie.

"Szukaliśmy na prawe skrzydło zawodnika z polskiej ligi. Zgodnie z nowymi przepisami, musi być w każdej chwili meczu na parkiecie dwóch krajowych piłkarzy. Krzysztof jest zawodnikiem młodym, ze sporym doświadczeniem, także w kadrze B, mamy nadzieję, że wykorzysta szansę rozwoju" - powiedział PAP dyrektor sportowy SPR Wisła Płock Adam Wiśniewski.

Krzysztof Komarzewski zadebiutował na parkietach ligowych w 2017 roku. Łącznie rozegrał 76 meczów i zdobył 178 bramek. Wcześniej występował między innymi w SMS Gdańsk.

W 2016 roku wziął udział w mistrzostwa Europy U-18 w Chorwacji, a dwa lata później wyjechał na mistrzostwa Europy U-20 w Słowenii. W styczniu 2019 roku zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski. Od tego czasu jest regularnie powoływany przez selekcjonera Patryka Rombla na konsultacje szkoleniowe.

Reklama

Prezes SPR Wisły Płock Robert Czwartek cieszy się, że klub znalazł perspektywicznego gracza na pozycję prawoskrzydłowego.

"Rozglądaliśmy się za zawodnikiem, który dobrze rokowałby na przyszłość i myślę, że Krzysiek jest właśnie takim piłkarzem. Dziękuję władzom zespołu Wybrzeża Gdańsk, że wyraziły zgodę na ten transfer" - stwierdził.

Zdaniem dyrektora Adama Wiśniewskiego, ten transfer, to dla zawodnika duży krok do przodu, który na pewno pomoże mu w rozwoju kariery. "Wiemy, że jest to utalentowany chłopak, grał w młodzieżowych reprezentacjach, zadebiutował u Patryka Rombla. Również w Wybrzeżu trenerzy mają o nim dobre zdanie, także mam nadzieję, że szybko się będzie uczył i będziemy mieli z niego sporo pożytku" - zapewnił.

Zadowolony z pozyskania Komarzewskiego jest również trener drużyny Xavi Sabate.

"To ciekawy zawodnik, z dobrymi warunkami fizycznymi. Jest wysoki jak na skrzydłowego, mierzy 190 cm, co pozwala mu także na pewne zagrania i rzuty po obwodzie. Razem z Michałem Daszkiem da nam nowe możliwości na tej pozycji. Jest również bardzo szybki w kontratakach. Na pewno będzie potrzebował trochę czasu, aby zaadaptować się do naszego systemu, szczególnie w obronie. Mam jednak tego świadomość i musimy wykazać się cierpliwością. Miałem przyjemność rozmawiania z nim i spodobała mi się jego postawa. Jest mocno ukierunkowany na rozwój i podnoszenie swoich umiejętności" - zdradził szkoleniowiec. 

Niespodzianką był dla Komarzewskiego telefon do Adama Wiśniewskiego z propozycją gry dla Orlen Wisły.

"Nie zastanawiałem się długo. Można powiedzieć, że w zasadzie z miejsca przyjąłem ofertę Wisły. Telefon i propozycja przenosin do Płocka były dla mnie pozytywną niespodzianką. Wprawdzie jakiś czas temu pojawiały się plotki, ale nie zaprzątałem sobie nimi głowy. W Płocku spotkałem się już z trenerem Sabate, który określił mi plan na najbliższe miesiące oraz przedstawił moją rolę w zespole. Zasada jest prosta - tak jak trenujesz, tyle będziesz grał i ja się z tym zgadzam w stu procentach. Wiadomo, na mojej pozycji występuje Michał Daszek, kapitan drużyny, także będę miał się od kogo uczyć. Ja osobiście chcę się dalej rozwijać, poprawić wszystkie aspekty grania i będę dążył do tego, aby jak najlepiej wyglądało to na boisku. Nie mam zamiaru oglądać się na rzeczy z boku, tylko będę ciężko pracował, gdyż to dla mnie wielka szansa, żeby się pokazać i sportowo mocniej zaistnieć" - powiedział młody zawodnik.

Krzysztof Komarzewski jest piątym wzmocnieniem Orlen Wisły Płock przed sezonem 2020/2021. Wcześniej kontrakty podpisali David Fernandez (z Abanca Ademar Leon), Mirsad Terzic (z Telekom Veszprem), Abel Serdio (z Barca Lassa) i Jeremy Toto (z Saint-Raphael).

marc/ co/

Reklama

Reklama

Reklama