Reklama

Reklama

PGNiG Super Liga Kobiet. Trenerka Zagłębia Karkut: Topór pandemii wisi nad nami

Piłkarki ręczne Metraco Zagłębia Lubin w komplecie rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu ekstraklasy. „Topór pandemii wisi nad nami i nie wiemy, co będzie za tydzień czy dwa. Na razie pracujemy normalnie” – przyznała trenerka Bożena Karkut.

Jak powiedziała w rozmowie z PAP trenerka Zagłębia, są to przygotowania do nowego-starego sezonu, bo jej zespół czeka jeszcze finał Pucharu Polski za poprzednie rozgrywki.

"Trenujemy, ale nikt nie wie co będzie za tydzień, dwa, czy za miesiąc, bo topór pandemii wisi nad nami. Trochę to męczące dla głowy, ale nie ma co płakać. Mamy porobione plany, ale co się wydarzy, tego nikt nie wie i nie można też będzie tego uniknąć. To nie jest łatwa sytuacja. Pozostaje się stosować do zaleceń - myjmy ręce i uważajmy. Cały świat z tym walczy i musimy sobie poradzić" - dodała.

Reklama

Zawodniczki przed przystąpieniem do treningów nie były poddawane badaniom na obecność koronawirusa, bo te będą robione dopiero przed samym startem rozgrywek. Jak powiedziała Karkut, cała drużyna stęskniła się już za sobą.

"Dziewczyny miały programy indywidualne, cały czas ćwiczyły, ale to nie jest to samo co trening w grupie. Chcieliśmy się w końcu spotkać i zacząć pracować razem. Na razie zaczynamy treningi na obiektach otwartych, gdzie więcej będzie ćwiczeń fizycznych, ale oczywiście z elementami piłki ręcznej" - podkreśliła

Włodarze Zagłębia poprosili zawodniczki zagraniczne, aby ze względu na pandemię koronawirusa wcześniej przyjechały do Polski i okazało się, że był to dobrych ruch. Dwutygodniową kwarantannę musiała przejść na przykład ukraińska rozgrywająca Wiktoria Belmas.

"Jovana Milojevic też przyjechała wcześniej i dobrze zrobiła, bo teraz pojawiają się informacje, że Serbia chce zamykać granice ze względu na wzrost zachorowań na koronawirusa. Gdzieś cały czas ta choroba jest wokół nas i musimy o tym pamiętać. Chociaż nastąpiło pewne rozluźnienie, ale pandemia się nie skończyła" - skomentowała Karkut.

Wśród trenujących jest też Kinga Grzyb, która po minionym sezonie miała kończyć karierę, ale jednak zdecydowała się jeszcze przynajmniej przez rok pograć. Trenerka Zagłębia nie ukrywała, że dla niej to była dobra wiadomość.

"Nigdy nie przekreślam starszych zawodniczek. Sama długo grałem i wiem, że jak człowiek ma dobrze poukładane w głowie, to może długo grać. Myślę, że na decyzję Kingi wpłynął też fakt, że polska reprezentacja zagra na mistrzostwach Europy. Na pewno Kindze będzie trudniej, bo starszy zawodnik potrzebuje więcej czasu na regenerację, ale sobie poradzi. Ma doświadczenie i mądrość boiskową" - powiedziała Karkut.

Pierwsze sparingi lubinianki zagrają na początku sierpnia. Na razie pewne jest, że zmierzą się z KPR Kobierzyce i Piotrcovią Piotrków Trybunalski, ale w planach są też gry kontrolne z zespołami z Niemiec i Czech.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje