Reklama

Reklama

PGE Vive w niepełnym składzie wróciło do zajęć

​Piłkarze ręczni PGE Vive Kielce wznowili treningi. W zajęciach uczestniczyło sześciu zawodników. - Wszyscy stęskniliśmy się już za piłką ręczną i wspólnymi treningami - powiedział trener Tałant Dujszebajew.

Kieleccy piłkarze ręczni ostatni ligowy mecz rozegrali 11 marca, na wyjeździe pokonując Azoty Puławy (39-32). Kilka dni później z powodu pandemii koronawirusa rozgrywki ekstraklasy zostały przedwcześnie zakończone. Kiedy podobna decyzja zapadła co do Ligi Mistrzów, zawodnicy mistrza Polski otrzymali pozwolenie na powrót do rodzinnych stron.

Reklama

W stolicy regionu świętokrzyskiego zostało jednak kilku szczypiornistów, którzy w środę spotkali się na pierwszym od dłuższego czasu treningu. W zajęciach uczestniczyli Andreas Wolff, Mateusz Kornecki, Arkadiusz Moryto, Władysław Kulesz, Doruk Pehlivan i Daniel Dujszebajew.

- Stęskniliśmy się za piłką ręczną i wspólnymi treningami. Tworzymy przecież zgrabny kolektyw. Zawodnicy z ogromną ochotą przystąpili do zajęć, poćwiczyli, pograli w piłkę nożną. Było im to potrzebne, bo przecież przez ostatnie dwa miesiące trenowali indywidualnie - podkreślił trener Vive.

Bramkarz Andreas Wolff przyznał, że ostatnie dwa miesiące były trudne.

- Mogliśmy ćwiczyć tylko w domowych warunkach. Cieszymy się, że teraz poruszamy się razem. Więcej graliśmy w piłkę nożną niż ręczną. W kontekście następnego sezonu lepiej nie trenować przez dwa miesiące niż np. przez cztery - dodał Niemiec.

Zawodnicy PGE Vive trenować będą do końca przyszłego tygodnia, a później udadzą się na urlopy. Według wstępnych planów, przygotowania do następnego sezonu zespół rozpocznie 20 lipca.

- Jeżeli wtedy w Polsce będzie jeszcze kwarantanna, to zawodnicy będą musieli przyjechać do Kielc dwa tygodnie wcześniej, czyli najpóźniej 4 lipca muszą być już w klubie. Jeśli natomiast nie będzie kwarantanny, to będą mieli trochę dłuższe wakacje i będą mogli zjawić się 18 lipca, a dwa dni później rozpoczniemy przygotowania - poinformował Dujszebajew.

Rozgrywki polskiej ekstraklasy mają zostać wznowione w pierwszy weekend września. Tydzień wcześniej ma zostać rozegrany finał Pucharu Polski 2019/20, który nie odbył się wcześniej z powodu pandemii koronawirusa.

- Dostaliśmy komunikat ze Związku Piłki Ręcznej w Polsce, że rozgrywki z udziałem sześciu zespołów odbędą się w ostatni weekend sierpnia. To dobra dla nas decyzja, bo przed rozpoczęciem sezonu potrzebujemy nie tylko wspólnych treningów, ale też i sparingów. Nadal bowiem nie wiadomo, co będzie z grami kontrolnymi, bo wszystkie turnieje są póki co odwołane - zaznaczył trener kieleckich szczypiornistów.

Według jeszcze nieoficjalnych informacji, w piątek 28 sierpnia rozegrane mają być dwa ćwierćfinały Pucharu Polski: Siódemka Miedź Legnica (I liga) - Azoty Puławy i NMC Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin. Zwycięskie drużyny dzień później w półfinałach dołączą do PGE Vive Kielce i Orlen Wisły Płock. Finał zaplanowano na 30 sierpnia, prawdopodobnie w Tarnowie.

Autor: Janusz Majewski

Dowiedz się więcej na temat: PGE Vive Kielce | Tałant Dujszebajew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje