Reklama

Reklama

PGE Vive Kielce. Tałant Dujszebajew: Nie mamy takich warunków jak w NBA

Niedzielnym meczem z Orlen Wisłą Płock piłkarze ręczni PGE Vive Kielce rozpoczynają prawdziwy maraton. W ciągu tygodnia rozegrają cztery mecze. „Ktoś układając terminarz powinien sobie zdawać sprawę, że nie mamy takich warunków jak w NBA” – powiedział trener Tałant Dujszebajew.

Niedzielne starcie w Hali Legionów dwóch odwiecznych rywali nie ma specjalnego znaczenia dla układu tabeli. Zespół z Kielc wygrał wszystkie dotychczasowe mecze w polskiej lidze i pewnie zmierza po pierwsze miejsce na koniec fazy zasadniczej. "Spotkania z Płockiem zawsze miały i mają prestiż" - podkreślił szkoleniowiec Vive. 

"To pojedynki dwóch najlepszych polskich drużyn ostatnich lat. Grając z tym zespołem możemy sprawdzić, na jakim aktualnie jesteśmy poziomie. Spotykamy się przecież z ekipą z najwyższej półki, która regularnie gra w Lidze Mistrzów" - dodał Dujszebajew, który komplementuje drużynę trenera Piotra Przybeckiego.

Reklama

"Grają bardzo szybką piłkę ręczną. Dobra współpraca obrony z bramkarzem i szybki środek to ich główne atuty. Oba zespoły znają się doskonale i trudno będzie czymś zaskoczyć przeciwnika. Musimy po prostu wyjść na parkiet i zagrać najlepiej jak potrafimy" - zaznaczył trener 14-krotnych mistrzów Polski.

W pierwszej rundzie rozgrywek kielczanie wygrali z Wisłą na wyjeździe 31-30. Po raz ostatni Vive uległo ekipie z Płocka w marcu 2016 roku w ostatniej kolejce fazy zasadniczej. Za drużyną z Kielc przemawiają jednak nie tylko statystyki. Zespół Tałanta Dujszebajewa w tym roku nie przegrał jeszcze żadnego spotkania, a w czterech meczach Ligi Mistrzów zdobył siedem punktów, wygrywając m.in. w Kilonii z THW i remisując we Flensburgu.

"Faktycznie jesteśmy w dobrej dyspozycji, co potwierdzają te wyniki. Nasza forma rośnie i mam nadzieję, że tak będzie już do końca tego sezonu" - dodał Dujszebajew.

Starciem z Wisłą podopieczni kirgiskiego szkoleniowca rozpoczynają istny maraton. W ciągu siedmiu dni kielczanie rozegrają aż cztery spotkania. We wtorek jadą do Olsztyna na mecz 1/8 finału Pucharu Polski z miejscową Warmią. Jeśli wygrają, a trudno oczekiwać aby stało się inaczej, w ćwierćfinale PP podejmą w czwartek we własnej hali Zagłębie Lubin. Maraton zakończą ligowym spotkaniem z Pogonią Szczecin, które w sobotę odbędzie się w Hali Legionów.

"Bardzo chciałbym, aby terminy spotkań były dopasowane do meczów Ligi Mistrzów, które znane są z rocznym wyprzedzeniem. W polskiej lidze mamy 30 pojedynków w sezonie zasadniczym, później jeszcze sześć w play off. Do tego dochodzi Liga Mistrzów i Puchar Polski. Po ostatniej przerwie na reprezentację w każdy tygodniu gramy przynajmniej dwa spotkania" - podkreślił Dujszebajew. Dodał, że "zawodnicy to też ludzie i potrzebują czasu na odpoczynek i regenerację sił".

"Nie mamy takich warunków jak w NBA czy jak piłkarze. Ostatnio Sergio Busquets z Barcelony narzekał, że grali w Las Palmas i musieli trzy godziny lecieć samolotem. Żebyśmy my mieli takie problemy. Teraz musimy jechać do Olsztyna siedem-osiem godzin i później wracać, a tak jest co tydzień. Bardzo chciałbym, aby związek i wszyscy organizatorzy tworzyli terminarz, zwracając uwagę na kluby, które reprezentują Polskę na europejskiej arenie" - podsumował szkoleniowiec.

Niedzielne spotkanie PGE VIVE Kielce z Orlen Wisłą Płock rozpocznie się o godz. 13.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama