Reklama

Reklama

PGE Vive Kielce. Co najmniej trzy tygodnie przerwy Cindricia

Piłkarz ręczny PGE Vive Kielce Luka Cindrić, który doznał kontuzji podczas mistrzostw świata, będzie pauzował co najmniej trzy tygodnie. Chorwat prawdopodobnie jeszcze we wtorek przejdzie w Zagrzebiu badania, które dokładnie wykażą, jak poważny jest uraz.

Cindrić podczas meczu reprezentacji Chorwacji z Brazylią w trwających w Niemczech i Danii MŚ doznał urazu uda, który wykluczył go z dalszej części imprezy. Chorwat wrócił już do ojczyzny.

"Docierają do nas sprzeczne opinie. Sam zawodnik powiedział mi, że doznał urazu mięśnia przywodziciela. Według innych głosów, Luka może mieć problemy z mięśniem dwugłowym. Dopiero badania wykażą, jak poważny jest to uraz. Ale w przypadku takich kontuzji przerwa w grze może wynieść co najmniej trzy tygodnie" - powiedział fizjoterapeuta PGE Vive Kielce Tomasz Mgłosiek.

Reklama

Ten sezon dla chorwackiego rozgrywającego jest bardzo pechowy. Jeszcze podczas okresu przygotowawczego zawodnik skręcił kostkę, a w trakcie rozgrywek nabawił się urazu przywodziciela.

Rehabilitację po kontuzjach kończą w Kielcach jego rodak Marko Mamić i białoruski obrotowy Arciom Karalek. Mamić w grudniu przeszedł operację stawu skokowego, a Białorusin ze zgrupowania reprezentacji swojego kraju wrócił z urazem kolana.

"Obaj intensywnie trenują. Musimy wyrównać ich braki spowodowane kontuzjami. Zobaczymy, jak będę się prezentować podczas kolejnych zajęć. Wtedy dopiero będzie wiadomo, kiedy w stu procentach będą gotowi do gry" - zaznaczył Mgłosiek.

Kielecką drużynę w piątek czeka mecz ćwierćfinału Pucharu Polski z Gwardią w Opolu. Na pewno w tym spotkaniu nie zagra Karalek, ale jest szansa, że na parkiecie pojawi się Mamić.

"Na treningach wykonuje coraz więcej ćwiczeń. W obronie pracuje normalnie, z drużyną. Powoli próbuje gry w ataku, ale jeszcze bez kontaktu. Podczas ostatnich zajęć podejmiemy decyzję, czy w Opolu będzie mógł nam pomóc w defensywie" - podkreślił drugi trener kieleckiego zespołu Uros Zorman.

W przypadku absencji Mamicia kielczanie z Gwardią zagrają tylko w 10-osobowym składzie. W poniedziałek do drużyny dołączy rumuński bramkarz Vladimir Cupara, a kilka dni po zakończeniu mistrzostw świata w klubie spodziewani są Hiszpanie: Alex Dujshebaev, jego młodszy brat Daniel, Angel Fernandez Perez i Julen Aginagalde.

Rozgrywki polskiej ekstraklasy mistrzowie Polski wznowią 30 stycznia meczem z Górnikiem w Zabrzu. W Lidze Mistrzów 9 lutego, także na wyjeździe, spotkają się ze szwedzkim IFK Kristianstad.(PAP)

Autor: Janusz Majewski 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama