Reklama

Reklama

Orlen Wisła - Vive Tauron. Dujszebajew: Najważniejsza jest koncentracja

Już dziś o 18.30 w Płocku rozpocznie się finałowa rywalizacja o mistrzostwo Polski piłkarzy ręcznych między Orlenem Wisłą a Vive Tauronem. - Najważniejsze jest słowo koncentracja - podkreślił trener kielczan Tałant Dujszebajew.

- Musimy jak najszybciej zapomnieć o zwycięstwie w Pucharze Polski, bo przed nami kolejne wyzwanie - powiedział przed pierwszym finałowym meczem Dujszebajew.

Reklama

Vive dość łatwo zdobyło pierwsze trofeum w tym sezonie. Podczas finałowego meczu PP w Lublinie (31-24  z zespołem z Płocka) kielczanie zaimponowali zwłaszcza żelazną defensywą. Kieleccy obrońcy, wśród których bardzo dobry mecz rozegrał Mateusz Kus, stanowili zaporę nie do przebycia dla rywali.

- Mateusz robi systematyczne postępy. Ciężka praca na treningach przekłada się na bardzo dobrą postawę na parkiecie. Ale każdy zawodnik dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu, jestem zadowolony z postawy całego zespołu - podkreślił Dujszebajew, który zaskoczył wszystkich, desygnując do gry Mariusza Jurkiewicza. Rozgrywający Vive przechodził rehabilitację po styczniowej kontuzji barku i wydawało się, że w tym sezonie nie wyjdzie już na parkiet.

- Mariusz dzień przed meczem w Lublinie dostał zielone światło od lekarzy - reprezentacji i klubowego. Chcieliśmy to wykorzystać, bo jedno miejsce w drużynie było wolne po kontuzji Pawła Paczkowskiego. Dziękujemy mu za to, że swoim doświadczeniem, praktycznie bez treningów i spotkań, wyszedł na parkiet, zagrał i pomógł drużynie - chwalił swojego podopiecznego szkoleniowiec.

W środę obaj finaliści Pucharu Polski zmierzą się w kolejnym pojedynku, który będzie pierwsza odsłoną finałowej batalii o mistrzostwo kraju. Przewaga psychologiczna, zwłaszcza po ostatnim meczu, jest oczywiście po stronie 13-krotnych mistrzów Polski. Ale Dujszebajew apeluje do swoich zawodników: "Musimy jak najszybciej zapomnieć o zdobyciu Pucharu Polski. W Płocku będzie bardzo ciężko, bo rywale będą mieli wsparcie ze strony swoich kibiców. Będą chcieli zaprezentować się lepiej niż w niedzielnym spotkaniu. Ale my też mamy świadomość, że chcąc zdobyć mistrzostwo Polski musimy zagrać jeszcze lepiej niż w Lublinie" - nie ukrywał trener kieleckiej drużyny.

- W ciągu sześciu dni rozgrywamy trzy najważniejsze mecze, które rozstrzygają o całym sezonie. Dlatego najważniejsze jest słowo koncentracja - zaznaczył Dujszebajew.

Pierwszy finałowy mecz o mistrzostwo Polski rozpocznie się w środę w Płocku o godz. 18.30, rewanż w sobotę w Kielcach o godz. 14.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL