Reklama

Reklama

"Odmrażanie" piłki ręcznej w Polsce od 21 sierpnia

Wszystko wskazuje na to, że pierwszą istotną datą związaną z procesem "odmrażania" piłki ręcznej w Polsce będzie 21 sierpnia. Tego dnia w ćwierćfinale Pucharu Polski mężczyzn Siódemka Miedź Legnica zmierzy się z Azotami Puławy (g.18).

W dobie pandemii koronawirusa, która w połowie marca przerwała wszelką rywalizację w tej dyscyplinie w kraju, sytuacja zmienia się bardzo gwałtownie, dlatego wszelkie ustalenia mogą się jeszcze zmienić.

Reklama

W drugim ćwierćfinale PP 26 sierpnia NMC Górnik Zabrze spotka się z Zagłębiem Lubin. Dzień później zaplanowano losowanie par półfinałowych (godz. 12 w siedzibie ZPRP w Warszawie).

Od półfinałów do rywalizacji dołączą mistrz kraju, występujący w poprzednim sezonie pod nazwą PGE VIVE Kielce (jeszcze nie wiadomo jaki będzie nowy sponsor tytularny) i wicemistrz Orlen Wisła Płock. Data i miejsce rozegrania decydujących spotkań nie zostały jeszcze potwierdzone.

U pań sytuacja jest bardziej klarowna, bowiem do rozegrania pozostał jedynie finał, w którym Metraco Zagłębie Lubin zmierzy się z drużyną Młyny Stoisław Koszalin. Na razie wiadomo tylko, że decydujący mecz odbędzie się 3 września.

Nowy sezon ekstraklasy piłkarzy ręcznych rozpocznie się w pierwszy weekend września (5-6.09). W PGNiG Superlidze w przyszłym sezonie będzie wiele zmian w systemie rozgrywek. Rozegrana zostanie tylko runda zasadnicza, w systemie mecz i rewanż, po której będzie znany ostateczny układ tabeli, w tym mistrz Polski i spadkowicz do 1. ligi oraz zespół, który zagra w barażu o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

W związku ze zmianami w europejskich rozgrywkach, które od sezonu 2020/21 będą odbywały się we wtorki, środy i czwartki, prawie wszystkie serie ekstraklasy odbędą się w weekendy.

"Staraliśmy się w tym trudnym czasie wyważyć wszystkie za i przeciw pomiędzy interesami klubów, reprezentacji Polski oraz atrakcyjnością ligi dla kibiców. Ogromny wpływ na naszą decyzję miał też przeładowany do granic możliwości kalendarz oraz dbałość o zdrowie i komfort zawodników" - oświadczył prezes Zarządu Superliga sp. z o.o. Marek Janicki.

Każdy zespół rozegra 26 serii spotkań. Koniec pierwszej rundy zaplanowany jest na 13 grudnia. Po tym terminie przewidziana została przerwa świąteczna połączona z czasem na zgrupowania reprezentacji, przygotowującej się do udziału w styczniowych mistrzostwach świata. Drużyny wrócą do gry 6 lutego. Koniec sezonu zaplanowano na 22 maja, a w przypadku awansu polskiego zespołu do turnieju finałowego Ligi Europejskiej - na 5 czerwca.

Z kolei rozgrywki PGNiG Superligi piłkarek ręcznych w sezonie 2020/21 ruszą 9 września. Będą się składały z 28 kolejek w czterech rundach i tak jak poprzednio weźmie w nich udział osiem drużyn.

Na koniec każdej rundy dojdzie do pojedynku na szczycie, czyli obecnych mistrzyń Polski MKS Perły Lublin z wicemistrzyniami Metraco Zagłębiem Lubin. 26 z 28 serii rozegranych zostanie w weekendy, natomiast dwie zaplanowano na środy (serie 1. i 25.)

Koniec pierwszej rundy zaplanowano na 8 listopada. Dwa tygodnie później przewidziana jest przerwa reprezentacyjna, podczas której biało-czerwone wystąpią w mistrzostwach Europy w Danii i Norwegii (3-20 grudnia). Do ligowych zmagań zespoły powrócą na początku 2021 roku - 9 stycznia. Koniec sezonu przewidziany jest na sobotę 29 maja.

Na boiska powrócą także obie reprezentacje. Podopieczne trenera Arne Senstada w dniach 3-20 grudnia wezmą udział w mistrzostwach Europy, których organizatorami będą Dania i Norwegia.

Biało-czerwone zagrają w Trondheim, a ich przeciwniczkami w grupie D będą wyżej notowane ekipy Rumunii i Niemiec oraz drużyna gospodarzy Norwegia. W turnieju finałowym zagra 16 zespołów.

Wcześniej Polki nie mają w planie meczów o punkty, natomiast informacje dotyczące przygotowań do ME dość często się zmieniają.

Jak dowiedziała się PAP w Związku Piłki Ręcznej w Polsce biało-czerwone spotkają się 27 września w Warszawie, gdzie przejdą badania. Następnego dnia polecą do Kopenhagi, skąd pojadą do Szwecji. Tam będą miały zgrupowanie, w trakcie którego rozegrają dwa mecze towarzyskie z reprezentacją gospodarzy: 1 października w Lund i 3 października w Ystad. Pod koniec listopada planowane jest zgrupowanie w Polsce, ale tu jeszcze konkrety nie są znane.

Tymczasem reprezentację mężczyzn, która dzięki "dzikiej karcie" weźmie udział w styczniowych mistrzostwach świata w Egipcie, 5 listopada (g. 19.30) w Celje czeka pojedynek ze Słowenią w eliminacjach ME 2022. Trzy dni później w Płocku (18.00), w ramach tych rozgrywek, Polacy podejmą Holandię. Trzecim rywalem w grupie będzie Turcja, z którą zmierzą się w przyszłym roku.

Do finałów ME, których gospodarzem będą Węgry i Słowacja (13-30 stycznia 2022) awansują po dwie najlepsze drużyny z ośmiu grup oraz cztery z najlepszym bilansem z trzecich miejsc, ale z zaliczeniem jedynie czterech spotkań z dwoma drużynami wyżej sklasyfikowanymi.

W MŚ 2021 wezmą udział po raz pierwszy aż 32 drużyny. Losowanie w Kairze organizatorzy planują przeprowadzić w październiku. Polacy znaleźli się w ostatnim koszyku.

"Już od dłuższego czasu pracowaliśmy tak, jakbyśmy mieli na te mistrzostwa pojechać. W myśl zasady, że dopóki ktoś nie powie, że nie dostaniemy +dzikiej karty+, wierzymy, że jedziemy na turniej. Na kolejne, dodatkowe zgrupowanie nie ma terminów, poruszamy się w kalendarzu i przepisach, jakie nas obowiązują. Od września kluby startują z dużą liczbą meczów. Bardzo byśmy chcieli spotykać się częściej, ale musimy pracować z tym, co mamy" - mówił selekcjoner reprezentacji Patryk Rombel.

W planach są dwa zgrupowania kadry w Cetniewie, gdzie obie reprezentacje i męska i kobieca już się spotykały na obozie treningowym w trakcie pandemii. Jedno ma się rozpocząć 26 października, drugie 11 grudnia. Tuż przed Nowym Rokiem nadal w kalendarzu imprez widnieje tradycyjnie organizowany w Polsce turniej 4Nations Cup, ale na razie brakuje na jego temat szczegółowych danych. Wszystko uzależnione jest od sytuacji zdrowotnej i to nie tylko w kraju. Chęć gry wyrażały np. Rosja i Serbia, ale tam koronawirus atakuje bardzo mocno.

Polskie zespoły uczestniczyć też będą w europejskich rozgrywkach pucharowych. Kielecka drużyna złotych medalistów krajowego czempionatu od 23 września występować będzie w Lidze Mistrzów. W grupie A ma za przeciwników: HC Vardar 1961 Skopje (Macedonia Północna), Paris Saint-Germain (Francja), FC Porto Sofarma (Portugalia), MOL-Pick Szeged (Węgry), Mieszkow Brześć (Białoruś), Elverum Handball (Norwegia), Flensburg-Handewitt (Niemcy).

Azoty Puławy, z utytułowanym Michałem Jureckim w roli kapitana drużyny, w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Europejskiej 29/30 sierpnia zmierzą się u siebie z norweskim Haslum Handballklubb. Rewanż tydzień później w Nadderud Arena. Przeciwnik Azotów ośmiokrotnie, bez większych sukcesów, uczestniczył w kontynentalnych pucharach.

Zwycięzca dwumeczu wywalczy awans do drugiej rundy eliminacyjnej (ostatniej), którą zaplanowano na wrzesień. Od fazy grupowej rozgrywki rozpocznie Orlen Wisła Płock.

W rozgrywkach klubowych kobiet Polska będzie miała tylko jednego przedstawiciela - MKS Perłę Lublin, która włączy się do rywalizacji w trzeciej rundzie (ostatniej) eliminacji Ligi Europejskiej. Rywala pozna podczas losowania 20 października, a mecze rozegrane zostaną 14 lub 15 oraz 21 lub 22 listopada. W styczniu i lutym przyszłego roku toczyć się będzie rywalizacja w czterech grupach, z których po dwa najlepsze zespoły zakwalifikują się do ćwierćfinałów.

Cezary Osmycki

co/ cegl/

Dowiedz się więcej na temat: PGNiG Superliga | Orlen Wisła Płock

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje