Reklama

Reklama

Nowe ślady wskazują na winę Karabaticia

Na godziny przed ćwierćfinałem mistrzostw świata piłkarzy ręcznych Francja - Chorwacja media nad Sekwaną poinformowały o śladach wskazujących winę gwiazdy reprezentacji Nikoli Karabatica w aferze dotyczącej ustawienia wyniku meczu ligowego.

Jak poinformował dziennik "Le Monde", prowadzący śledztwo ustalili, że w maju ubiegłego roku w przeddzień meczu Cesson-Sevigne - Montpellier AHB, którego rezultat miał być zmanipulowany, z telefonu komórkowego Karabatica została pobrana aplikacja jednego z zakładów bukmacherskich. Co więcej, na laptopie zawodnika Montpellier odkryto dowody, że wynik spotkania był śledzony na bieżąco.

Dwukrotny mistrz olimpijski i dwukrotny złoty medalista mistrzostw świata nie przyznał się do winy. Montpellier AHB, które miało już zapewniony tytuł mistrza kraju, przegrało to spotkanie 28-31.

Reklama

Według nieoficjalnych informacji osoby, które obstawiły w zakładach bukmacherskich porażkę faworyta, mogły zarobić nawet 300 tysięcy euro.

Klub z Montpellier zwolnił już brata słynnego szczypiornisty - Lukę Karabatica, który przyznał się, że obstawił sumę kilku tysięcy euro. Z kolei przyjaciółka Nikoli powiedziała podczas przesłuchania, że wpłaciła bukmacherom 1500 euro, ale z własnej inicjatywy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje