Reklama

Reklama

Nie żyje Alfredo Quintana, bramkarz drużyny piłkarzy ręcznych FC Porto

Okropne wieści przekazał klub FC Porto. Bramkarz drużyny szczypiornistów Alfredo Quintana zmarł po tym, jak kilka dni temu zasłabł na treningu.

Przed kilkoma dniami media obiegła informacja, że podczas treningu szczypiornistów Porto doszło do zatrzymania akcji serca bramkarza Quintany. 32-latek natychmiast trafił do szpitala.

Kolejne wieści również nie były dobre. Bramkarz w śpiączce przebywał na oddziale intensywnej terapii. W czwartek jego stan znacznie się pogorszył.

W piątek Porto przekazało najgorszą wiadomość. "Wiadomość, której nigdy nie chcieliśmy udostępnić: nasz drogi Alfredo Quintana odszedł na zawsze. Zostaniesz zapamiętany jako jeden z naszych. Prawdziwy 'Smok'. Spoczywaj w pokoju" - poinformowało Porto.

Quintana w chwili śmierci miał zaledwie 32-lata. Urodził się na Kubie, ale reprezentował Portugalię. Jeszcze 9 lutego grał w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Łomży VIVE Kielce.

Reklama


WG

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL