Reklama

Reklama

MŚ w piłce ręcznej. Sasa Boskovic: Polska w półfinale to żadne zaskoczenie

- W ogóle nie byłem zaskoczony tym, że Polska doszła do półfinału - oświadczył selekcjoner reprezentacji Serbii Sasa Boskovic, z którą "Biało-czerwone" zmierzą się w Belgradzie w piątkowym półfinale mistrzostw świata piłkarek ręcznych.

"Może dla polskich mediów to była niespodzianka, ale ja już swoim dziennikarzom dawno mówiłem, że Polki daleko zajdą. Mają wyrównany zespół, w którym każda zawodniczka prezentuje najwyższy poziom" - sypał komplementami szkoleniowiec podczas czwartkowego spotkania z trenerami czterech półfinalistów.

Według Boskovica, w półfinałowym meczu z Polską w piątek w Belgradzie (g. 18.) wsparcie kibiców będzie pomocne, ale na pewno nie decydujące. Jednocześnie wyraził nadzieję, że Kombank Arena, w której na trybunach może zasiąść 25 tys. widzów, zapełni się do ostatniego miejsca.

Reklama

"Oczywiście liczymy na wsparcie kibiców. Taka atmosfera nam bardzo pomaga, ale na boisku zadecydują umiejętności, to czy uda nam się przełamać polską obronę, czy nasze poszczególne zawodniczki wykonają swoje zadania. Kibice nie wejdą za nie na boisko i nie zagrają w ataku lub obronie" - tłumaczył serbski szkoleniowiec.

Trener Polek Kim Rasmussen był oszczędny w słowach.

"Z Serbią będzie bardzo trudny mecz. Gospodarze będą mieli do pomocy tłumy kibiców, ale mam nadzieję, że nasza podróż jeszcze się nie skończy" - oznajmił.

Na pytanie co jest źródłem sukcesu "Biało-czerwonych" odpowiedział, że przede wszystkim jest to budowane od dłuższego czasu zaufanie.

"Ufamy sobie. Zdajemy sobie sprawę, że możemy przegrać, ale zawsze wychodzimy na boisko z wiarą w zwycięstwo, z przekonaniem, że możemy pokonać każdego. Duch w zespole jest znakomity. Zwykle na twarzach zawodniczek widzę uśmiechy, nawet gdy ciężko trenują. Dają z siebie wszystko i zawsze pracują na sto procent. I to nie tylko w ostatnich miesiącach" - podkreślił.

W półfinałach MŚ 2013 znalazły się aż trzy zespoły prowadzone przez duńskich szkoleniowców. Oprócz Kima Rasmussena są to Jan Pytlick - selekcjoner reprezentacji Danii i Morten Soubak - trener Brazylijek. Jedynie gospodynie turnieju prowadzi ich rodak Boskovic.

"Widocznie coś robimy tak dobrze, trudno mi powiedzieć co, że doprowadziliśmy swoje drużyny tak wysoko w tych mistrzostwach. W Danii piłka ręczna jest bardzo popularna i mamy wielu trenerów na najwyższym poziomie" - stwierdził Rasmussen.

Zapraszamy na relację na żywo z półfinału MŚ piłkarek ręcznych Polska - Serbia!

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy