Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych. Strząbała: Zespół robi stałe postępy

Polscy piłkarze ręczni na mistrzostwach świata rozgrywanych w Egipcie przegrali z faworyzowaną Hiszpanią zaledwie jedną bramką (26-27). - Mimo porażki cieszmy się, że ten zespół robi stałe postępy – powiedział trener Energi MKS-u Kalisz Tomasz Strząbała.

Aktualni mistrzowie Europy pokonali "Biało-Czerwonych" po dramatycznym meczu, losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund. Podopieczni trenera Patryka Rombla ulegli renomowanemu rywalowi, ale tak grającej polskiej reprezentacji polscy fani tej dyscypliny sportu dawno nie widzieli.

- Doświadczenie Hiszpanów wzięło górę. Nasi młodzi zawodnicy są dopiero na początku swojej drogi reprezentacyjnej. Porażka, co prawda, jest porażką, ale cieszmy się, że ten zespół gra coraz lepiej i czyni stałe postępy - podkreślił trener zespołu z Kalisza.

Bohaterem polskiej reprezentacji był bramkarz Adam Morawski. Szczypiornista Orlen Wisły Płock grał momentami jak natchniony, mając ponad 41 proc. skutecznych obron.

Reklama

- Nasz bramkarz był głównym aktorem tego meczu. W pierwszej połowie w sytuacjach jeden na jeden miał 50 proc. skuteczności. Z zawodnikami hiszpańskimi wygrywał prawie wszystko, ale do przerwy przegrywaliśmy 11-14. W drugiej połowie Morawskiemu bardzo pomógł zespół grą w obronie i przez długi czas Hiszpanie nie mogli znaleźć recepty na naszą defensywę - zaznaczył Strząbała, który chwalił też zdobywcę sześciu bramek Szymona Sićkę.

- Od początku tego turnieju prezentuje wysoki poziom. Widać, że z każdym meczem ten chłopak jest coraz bardziej skuteczny i w coraz większym stopniu stanowi zagrożenie dla przeciwnika. Ale nie tylko on, przyjemnie się patrzyło na grę całej polskiej drużyny - powiedział Strząbała, który komplementował też trenera Rombla.

- W tej drużynie każdy wie, co ma robić. Dokładnie określone są zadania. Bardzo niewiele jest przypadkowych sytuacji. Ale najważniejsze, że drużyna prezentuje coraz wyższy poziom - dodał szkoleniowiec MKS-u Kalisz.

Na zakończenie fazy grupowej Polska we wtorek zmierzy się z Brazylią.

- Brazylijczycy cudem zremisowali 32-32 z Tunezją. Zespół z Afryki na pół minuty przed końcem prowadził jeszcze dwiema bramkami. Możemy z nimi wygrać, ale na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Jednak, po tym co Polacy pokazali w pojedynku z Hiszpanią, można być optymistą - podsumował Strząbała.

Janusz Majewski

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie.

Sprawdź!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje