Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych. Grzegorz Tkaczyk: Reprezentacja odzyskała szacunek kibiców

Polscy piłkarze ręczni na 13. miejscu zakończyli udział w mistrzostwach świata, które rozgrywane są w Egipcie. Za swój występ zebrali wiele pochwał. "Znowu odzyskali podziw i szacunek kibiców" - powiedział były reprezentant kraju Grzegorz Tkaczyk.

To najlepszy występ biało-czerwonych na imprezie tej rangi od ponad czterech lat. W 2016 roku kadra, jeszcze pod wodzą Tałanta Dujszebajewa, zajęła czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Wreszcie grę polskiej drużyny oglądało się z przyjemnością.

Podopieczni trenera Patryka Rombla wygrali trzy spotkania (z Tunezją, Brazylią i Urugwajem), zremisowali z Niemcami i doznali dwóch porażek (z Hiszpanią i Węgrami).

"Jest bardzo duży progres. Przede wszystkim było widać dobrą grę. Nawet w starciu z tymi topowymi drużynami jak Hiszpanią, Niemcami i Węgrami, widać było drużynę i dobrą grę. Jestem pozytywnie zaskoczony z postawy naszej reprezentacji" - podkreślił Tkaczyk, który chwalił nie tylko Adama Morawskiego, który na mistrzostwach bronił rewelacyjnie, ale całą drużynę.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź!

"Adam zagrał świetny turniej i zasłużenie zebrał tyle pochwał, ale uważam, że w tej imprezie narodziła się drużyna i to jest najważniejsze. Uzupełnialiśmy się na każdej pozycji, trener bardzo dużo rotował składem. Patrząc w perspektywie dwóch lat, kiedy będziemy współorganizatorami mistrzostw świata, jeśli  ten zespół będzie się tak dalej rozwijał, to zapowiada się to naprawdę bardzo ciekawie"  - powiedział były reprezentant Polski.

Zdaniem Tkaczyka trzon drużyny już jest, ale na niektórych pozycjach selekcja zawodników nie została jeszcze zakończona.

"Pytanie co z prawym rozegraniem, to w tej chwili jeden z większych problemów. Do tego dochodzi jeszcze kontuzja Macieja Majdzińskiego, nie wiadomo jak poważny jest ten uraz. Chociaż wypowiedź trenera Rombla nie napawa optymizmem. Prawdopodobnie to kolejna kontuzja kolana tego zawodnika" - zaznaczył wicemistrz świata z 2007 roku, który rezerwy w grze polskiej drużyny widzi także na środku rozegrania.

"Mamy Michała Olejniczaka, który zbiera pozytywne opinie, są zachwyty nad jego grą i potencjałem, który posiada. Tu warto poszukać jeszcze jakiegoś chłopaka, który odnajdzie się w tym systemie. Chodzi mi o to, żebyśmy mieli dwóch równorzędnych zawodników na tej pozycji, chociaż Maciej Pilitowski z Niemcami zagrał przyzwoite zawody i nie można go skreślać" - podkreślił były kadrowicz, który dodał,  że biało-czerwoni swoją postawą w tegorocznych mistrzostwach świata "odzyskali podziw i szacunek kibiców".

"Znowu w styczniu mieliśmy sytuację, kiedy mówi się o piłce ręcznej, z przyjemnością się siada przed telewizorem czy komputerem i śledzi poczynania reprezentacji. Jak się widzi drużynę walczącą, to kibic znowu chce tę piłkę ręczną oglądać. Chociażby w tym kierunku kadra zrobiła bardzo duży krok" - podsumował Tkaczyk.

Autor: Janusz Majewski

maj/ cegl/

Dowiedz się więcej na temat: MŚ piłkarzy ręcznych | Grzegorz Tkaczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje