Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych - Goluza: Polska najsilniejszym rywalem

Statystyki bezpośrednich meczów są korzystne dla Chorwatów, ale ich trener Slavko Goluza uważa, że z tak trudnym rywalem jak Polska jego piłkarze ręczni nie grali w katarskim turnieju. W środę bałkański zespół spotka się z "Biało-czerwonymi" w ćwierćfinale MŚ.

W środę o godzinie 16.30 Polska zagra z Chorwacją w ćwierćfinale MŚ. Transmisja w TVP. Relacja minuta po minucie w Interii.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Chorwacja

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

- Polska jest bez wątpienia najsilniejszym przeciwnikiem, z jakim przyszło nam rywalizować do tej pory w tegorocznej edycji mistrzostw świata. Co nie zmienia faktu, że jestem - zresztą jak zawsze - optymistą - powiedział Goluza, cytowany przez chorwackie media.

Reklama

W poniedziałek, razem z asystentami Bozidarem Joviciem (obaj mają na koncie złoto MŚ 2003 oraz igrzysk w Atlancie 1996) i Silvio Ivandiją, oglądał z trybun spotkanie Polaków ze Szwedami (24-20) i co chwilę, co uwidocznione zostało również na zdjęciach, w notatniku zapisywał spostrzeżenia.

Chorwaccy dziennikarze w swych relacjach akcentują wyniki dotychczasowych spotkań z Polakami na wielkich imprezach. Z ostatnich sześciu meczów, Chorwaci wygrali aż pięć. Przegrali z "Biało-czerwonymi" tylko na igrzyskach w Pekinie. Z kolei rok temu podopieczni Goluzy triumfowali 31-28 w ćwierćfinale mistrzostw Europy w Aarhus.

"Wygrywaliśmy z Polską w mistrzostwach świata i kontynentu oraz w kwalifikacjach przed olimpiadą w Londynie. Oczekujemy kolejnego sukcesu w środę w Katarze" - piszą media na Bałkanach przed środowym spotkaniem (godz. 16.30).

- Doceniam polskich zawodników, są cierpliwi w rozgrywaniu ataku, mają znakomitych strzelców, a także bardzo dobrego bramkarza Sławomira Szmala. Wielkim atutem są doświadczeni zawodnicy klubu z Kielc, którzy długo grają razem i wielokrotnie biorą na siebie odpowiedzialność za wynik. Sporo grają do obrotowego Bartosza Jureckiego - stwierdził chorwacki szkoleniowiec.

Z ekipy Vive Tauronu Kielce w Dausze grają: Sławomir Szmal, Karol Bielecki, Michał Jurecki, Piotr Grabarczyk, Piotr Chrapkowski oraz Krzysztof Lijewski (z powodu kontuzji zabrakło go w meczu ze Szwecją), a także Chorwaci Manuel Strlek, Ivan Cupić i Żeljko Musa.

Chorwaci bardzo liczą m.in. na znakomicie spisującego się 22-letniego bramkarza Filipa Ivicia (zmiennik Mirko Alilovicia), który ma skuteczność obron na poziomie 41 proc. (zatrzymał 34 z 83 uderzeń przeciwników).

- Mając 11 lat, trenowałem karate, ale właśnie wtedy oglądałem relacje z MŚ w Portugalii, gdzie nasza reprezentacja zdobyła złoty medal (w składzie z Goluzą). Spodobała mi się piłka ręczna i zdecydowałem się zmienić sport - stwierdził Ivić.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje