Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych: Chorwacja - Francja 30-23

Chorwacja pokonała w Saragossie obrońcę tytułu Francję 30-23 (13-12) w ćwierćfinałowym meczu mistrzostw świata piłkarzy ręcznych.

MŚ w piłce ręcznej. Zobacz wyniki ćwierćfinałów i terminarz

Mecz Chorwacji z Francją, nazywany często "El Clasico" w piłce ręcznej, od początku, zgodnie z oczekiwaniami, był wyrównany i stał na bardzo wysokim poziomie. Wielu uważało ten pojedynek za przedwczesny finał.

Oba zespoły mają na koncie po worku medali. Chorwaci to mistrzowie świata z 2003 roku i trzykrotni wicemistrzowie. Do tego dochodzi złoto olimpijskie w 1996 i 2004. Francuzi na najwyższym stopniu podium MŚ stawali czterokrotnie, w tym na dwóch ostatnich czempionatach. Z igrzysk przywieźli m.in. też dwa krążki z najcenniejszego kruszcu: w 2008 i 2012 roku.

Reklama

W pierwszym kwadransie nieco lepsi okazali się szczypiorniści z Bałkanów, którzy prowadzili 7-4. Za chwilę na dwuminutową karę sędziowie posłali słynnego Nikolę Karabatica, co utrudniło Francuzom odrabianie strat.

Chorwaci konsekwentnie pilnowali wyniku prowadząc trzema, czterema bramkami. Ostatecznie do przerwy wygrywali jednak tylko 13-12, w czym spora zasługa bramkarza rywali, 36-letniego Thierry Omeyera.

Po przerwie znów drużyna bałkańska długo utrzymywała dwu-, trzybramkowe prowadzenie. Obrońcy tytułu nie mogli znaleźć recepty na dobrze ustawioną obronę przeciwnika.

Kontaktowego gola na 19-20 zdobyli w 46. minucie. Ale Chorwaci nie pozwolili sobie oderwać zwycięstwa. Mieli sporo szczęścia, ratowały ich słupki i poprzeczka oraz w bramce Mirko Alilovic. Dzięki temu powiększali przewagę. Na pięć minut przed zakończeniem wygrywali 26-21, a ostatnie chwile należały już całkowicie do nich. Ostatecznie wygrali 30-23 i to oni w piątek w półfinale zagrają z Duńczykami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje