Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych - Bielecki: Musimy wygrać, bez nerwów i wpadek

Polscy piłkarze ręczni grają dziś z Arabią Saudyjską w kolejnym meczu mistrzostw świata w Katarze. Po przegranej z Niemcami oraz zwycięstwach nad Argentyną i Rosją, tym razem nasi szczypiorniści spotkają się z najsłabszym zespołem w grupie. - Musimy zdobyć dwa punkty - mówi Karol Bielecki.

Początek meczu Polska - Arabia Saudyjska o godzinie 17. Transmisja w TVP2. W Interii relacja minuta po minucie.

Reklama

W przeddzień meczu z Saudyjczykami Polacy lekko trenowali, zajęcia tradycyjnie rozpoczynając od meczu piłki ...nożnej. M.in. o zamiłowaniu szczypiornistów do tej dyscypliny sportu Andrzej Janisz rozmawiał z Karolem Bieleckim.

Andrzej Janisz: Chciałbym porozmawiać o piłce nożnej. Dlatego, że od wielu lat treningi reprezentacji zaczynacie od piłki. I gracie bardzo dobrze. Lubicie to?

Karol Bielecki: - Jest to dobra rozgrzewki, dla nas to coś innego. Ręce mogą odpocząć, nogi mogą się dobrze rozgrzać. Bardzo miła rozgrzewka.

Widzę, że to wam sprawia radość. Jest tu rywalizacja, mocno się przy tym bawicie, ale też trochę spinacie.

- Na pewno. Każdy z nas zaczynał swoją przygodę ze sportem od piłki nożnej. Tutaj dalej się w to bawimy, tak że jak najbardziej fajna sprawa.

W dawnej drużynie były chyba ustalone składy i była taka mocna rywalizacja. Teraz jest inaczej?

- Ciągle to samo, gramy "starzy na młodych" i nic się nie zmienia. Takie zawsze były reguły.

Kto wygrywa?

- Różnie; myślę, że pół na pół.

A Karol Bielecki jest napastnikiem, obrońcą? Strzela dużo bramek?

- Jestem pomocnikiem. Troszkę tu, troszkę tam; jak każdy. My po prostu bawimy się w to.

Jak znajdujesz to miejsce, w którym gracie? Od czasów Tunezji bodaj, mistrzostwa świata po raz pierwszy są rozgrywane w tak egzotycznym, z punktu widzenie piłki ręcznej środowisku.

- Środowisko jak najbardziej optymalne; hale są świetnie przygotowane, klimatyzowane. W zasadzie tu jest teraz taki klimat, jak przełom wiosny i lata w Polsce. Tak że świetny czas na to, żeby taką imprezę tu przeprowadzić i świetnie ta impreza jest tu zorganizowana.

Uważasz, że to miejsce ma potencjał, ma przyszłość? Tu będą mistrzostwa świata w piłce nożnej, wcześniej jeszcze lekkoatletyczne mistrzostwa świata. Ja twierdzę, że tu kiedyś będą igrzyska olimpijskie.

- Patrząc na to, jak to wszystko jest zorganizowane, to jak najbardziej. Katarczycy mają ku temu możliwości i dobrą organizację. To jest fajne miejsce, żeby sport się tu rozwijał.

A ta ich ekspansja jeżeli chodzi o pozyskiwanie sportowców z innych krajów? To nie dotyczy tylko i wyłącznie piłki ręcznej.

- Już dużo wcześniej ludzie zmieniali paszporty i grali dla innych krajów. I tak dzieje się wciąż. Myślę, że to normalna sprawa.

Teraz czeka was mecz z Arabią Saudyjską. Czy to jest takie spotkanie, na które szczególnie się spinacie, czy uważacie, że Saudyjczycy to jest zespół zdecydowanie słabszy od was i po prostu te dwa punkty muszą być?

- Musimy zdobyć dwa punkty jak najbardziej. Nie ma tu mowy o żadnych wpadkach czy nerwach i to jest nasz cel.

A zastanawiacie się już, jak będzie wyglądał układ w grupie, co będzie? Że macie jeszcze szanse, teoretycznie, na pierwsze miejsce? Czy to jest w ogóle nieważne? Czy to kolejny rywal, którego trzeba pokonać, trzeba wygrać mecz, a reszta już nie zależy od was?

- Skupiamy się na tym, żeby te cztery punkty jeszcze zdobyć. A jak będzie wyglądał układ na koniec, zobaczymy. Skupiamy się na swojej pracy, którą mamy do wykonania. A wszystko inne, co dzieje się wokół nas, mniej nas interesuje.

Ponieważ jesteś jednym z najbardziej doświadczonych zawodników, wiesz, czy ta drużyna dostaje w tej chwili jakiegoś kopa, czy zdobywa moc. Czy to jest pewnego rodzaju stała?

- Myślę, że zespół się cementuje i wszystko idzie w dobrym kierunku. Ta niepewność powoli, mam nadzieję, będzie ustępowała. Będziemy zdobywali większą pewność siebie, co pozwoli nam spokojniej wygrywać mecze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje