Reklama

Reklama

Michał Jurecki: Niestety, jeszcze na parkiet nie mogę wejść

Michał Jurecki jest osiem tygodni po operacji stawu skokowego i trenuje razem z kadrą w Gdańsku. Rozgrywający reprezentacji piłki ręcznej nie wystąpi w najbliższych meczach eliminacji mistrzostw Europy, ale ma nadzieję, że w połowie listopada wróci na boisko.

"Niestety jeszcze na parkiet nie mogę wejść, ale ze względu na to, że operował mnie Tomasz Owczarski, lekarz kadry Polski, to chciał, żebym przyjechał do Gdańska, był z drużyną i pod jego kontrolą w tych dniach, kiedy mam zacząć cięższe treningi. Teraz powoli będę robić skręty, czyli co sprawiało mi największy problem przed zabiegiem" - powiedział Jurecki w wypowiedzi dla oficjalnej stronie związku.

Teraz mija osiem tygodni od operacji i - jak zapewnia zawodnik - wszystko przebiega zgodnie z planem, a lekarz jest zadowolony z postępów.

Reklama

"Mam nadzieję, że jeżeli wszystko będzie nadal przebiegać poprawnie, to w połowie listopada znowu pojawię się na boisku. Będę miał wtedy dużo czasu, by zbudować formę na mistrzostwa świata we Francji. One zaczynają się w połowie stycznia, więc będę miał około dwóch miesięcy na przygotowania i wydaje mi się, że to wystarczający czas na to, by dojść do siebie" - dodał.

"Biało-czerwoni" w czwartek o godz. 20 w Ergo Arenie w Gdańsku zainaugurują eliminacje do mistrzostw Europy. W pierwszym meczu zagrają z Serbią, natomiast w niedzielę o 19 zmierzą się w Kluż-Napoka z Rumunią. Kolejne spotkania rozegrają dopiero 3 i 6 maja - ich rywalem, najpierw na wyjeździe, będzie Białoruś.

Awans do mistrzostw Europy, które z udziałem 16 drużyn odbędą się w styczniu 2018 roku w Chorwacji, wywalczą dwa najlepsze zespoły.

W styczniu przyszłego roku czeka podopiecznych Tałanta Dujszebajewa udział w mistrzostwach świata we Francji.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje