Michał Jurecki już po operacji. "Dzidziuś" nie pomoże w awansie
Wyjątkowy pech dopadł legendarnego polskiego szczypiornistę tuż przed rozpoczęciem dwudziestego sezonu w zawodowej karierze. Michał Jurecki, który wciąż jest jednym z liderów Azotów Puławy, złamał jedną z kości śródstopia i przeszedł operację. Czeka go co najmniej dwumiesięczna przerwa, co oznacza, że nie pomoże drużynie w decydującej rywalizacji o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

Michał Jurecki jest jednym z dwóch, obok Mateusz Jachlewskiego, czynnych graczy z reprezentacji, która w 2007 roku zdobyła wicemistrzostwo świata. Młodszy z braci Jureckich wciąż występuje w Superlidze, jest jednym z liderów Azotów Puławy. Jeszcze niedawno cieszył się, że zacznie dwudziesty sezon ligowy w swojej zawodowej karierze. Tyle że rozpoczęcie znacznie się opóźni.
Złamanie zmęczeniowe kości śródstopia - "Dzidziuś" musi pauzować
Tydzień temu Azoty poinformowały, że Jurecki podczas treningu doznał zmęczeniowego złamania V kości śródstopia. Znajduje się ona między kością sześcienną a małym palcem u nogi, łatwo ją wyczuć po bocznej stronie stopy. U sportowców to miejsce, które dość często jest narażone na urazy. W czwartek klub z Puław poinformował, że 38-letni szczypiornista przeszedł już zabieg, a wkrótce rozpocznie też rehabilitację. - Wychodzi na to, że na parkiet wrócę dopiero w drugiej połowie listopada - mówił "Dzidziuś" w klubowej telewizji. I dodał: - Mam nadzieję, że zły początek sezonu oznacza dobry koniec.
Tak długa przerwa oznacza, że Jurecki nie pomoże Azotom nie tylko w pierwszych spotkaniach PGNiG Superligi, która rozpoczyna się już dzisiaj, ale też w decydującym dwumeczu o miejsce w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Azoty, podobnie jak MMTS Kwidzyn i prawdopodobnie Górnik Zabrze, zagrają bowiem w drugiej rundzie eliminacji 27 września i 4 października. Rywala poznają we wtorek 6 września. To będzie druga próba przedostania się puławian do fazy grupowej tych drugich co do ważności rozgrywek. Rok temu za mocne okazało się Füchse Berlin.








