Reklama

Reklama

Michael Biegler: Sam Rutenka meczu nie wygra

Trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Michael Biegler jest przekonany, że błędem byłoby poświęcenie całej uwagi w meczu z Białorusią, na otwarcie rundy głównej mistrzostw Europy w Danii, gwieździe rywali - Siarhieju Rutence. "Sam nie wygra" - zauważył.

"Będziemy grać swoje, a nie specjalnie skupiać się na panu Rutence. On nie jest całym zespołem. Oczywiście będziemy na niego zwracać szczególną uwagę, ale głupotą byłoby uważać tylko na niego. Będziemy prowadzić otwartą grę przeciwko całej białoruskiej drużynie, która ma także innych znakomitych zawodników" - powiedział niemiecki szkoleniowiec "Biało-czerwonych".

Urodzony w Mińsku 32-letni Rutenka - rozgrywający Barcelony, który reprezentował już barwy trzech krajów: Słowenii, Hiszpanii i od 2011 roku Białorusi - jest gwiazdą nie tylko tej drużyny, ale i światowej piłki ręcznej.

Reklama

Według Bieglera, zamiast zastanawiać się nad mocnymi i słabymi stronami przeciwnika, Polacy powinni popracować nad swoją grą, zastanowić się, co można w niej poprawić.

"Musimy zmniejszyć liczbę błędów w ataku, oddawać rzuty z bardziej przemyślanych pozycji, szybciej wracać do obrony. Na pewno będziemy chcieli poprawić te elementy" - dodał Niemiec.

Białoruś do drugiej rundy ME awansowała z zerowym dorobkiem punktowym, podobnie jak Rosja, z którą Polska wygrała w piątek 24:22.

"Graliśmy przeciwko Białorusi na początku zeszłorocznych mistrzostw świata i wygraliśmy. W piątek pobiliśmy Rosjan. To bardzo podobne zespoły, prezentujące mniej więcej ten sam poziom. W obu myśli się przyszłościowo i wykonuje świetną robotę szkoleniową z młodymi zawodnikami" - podkreślił trener Polaków.

Biegler nie lekceważy przeciwnika, ale jest optymistą i liczy na zwycięstwo.

"W mistrzostwach Europy trudno znaleźć słabego przeciwnika. Z Białorusią graliśmy niedawno na turnieju na Węgrzech i przegraliśmy. Z tej porażki, mam nadzieję, udało się wyciągnąć wnioski. Do drugiej rundy przystępujemy z dwoma punktami i mam nadzieję, że w niedzielę powiększymy dorobek o następne dwa" - zapewnił.

Na przygotowania do meczu z Białorusią pozostało niewiele czasu, a dużo do zrobienia. Biegler podkreślił, że emocjonujące spotkanie z Rosją pozostawiło ślad na jego graczach.

"Musimy się skoncentrować na Białorusi, a czasu nie mamy zbyt wiele. Lekarze i masażyści muszą jeszcze wykonać ogromną pracę. Pocieszająca jest wiadomość, że kontuzja nogi Patryka Kuchczyńskiego nie okazała się zbyt groźna" - poinformował szkoleniowiec.

Spotkanie Polska - Białoruś odbędzie się w niedzielę o godz. 15.45 w Aarhus. Transmisja w TVP 2 i TVP Sport.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Białoruś!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje