Reklama

Reklama

Michael Biegler po awansie na MŚ: Jestem mokry, ale szczęśliwy

Po dramatycznym meczu Polacy pokonali Niemców 29-28 w rewanżowym spotkaniu kwalifikacji mistrzostw świata. Przed tygodniem "Biało-czerwoni" również byli lepsi (25-24) i wywalczyli awans. Trener Michael Biegler po spotkaniu nie krył radości z występu swoich podopiecznych.

Jak ważny jest dla Pana ten sukces?

Reklama

Michael Biegler: - Jest bardzo ważny dla polskiej piłki ręcznej i polskich kibiców. W 2016 roku mistrzostwa Europy odbędą się w Polsce i ważne, że młodzi zawodnicy, którzy są teraz w kadrze, będą mieli okazję ograć się na wielkim turnieju w Katarze. Niezwykle się cieszymy, że zagramy na mistrzowskiej imprezie. Cały czas patrzymy na to pod kątem występów na Euro 2016.

Karol Bielecki w sobotnim meczu pokazał, że ciągle gra na bardzo wysokim poziomie.

- To niesamowity człowiek. Dzisiaj pokazał, że jest jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji. Dziękuję mu za to.

To był ciężki, ale piękny mecz. Zgadza się pan?

- Bardzo ciężkie spotkanie. Wynik cały czas był na styku. Decydowały niuanse. Do końca nie wiadomo było, jaki będzie końcowy rezultat. Jestem mokry po tym spotkaniu, ale szczęśliwy.

Trener reprezentacji Niemiec Martin Heuberger po meczu podkreślał ogromny udział Karola Bieleckiego w zwycięstwie "Biało-czerwonych". - Jeśli nie awansuje się do turnieju głównego, od razu pojawiają się pytania i rozważania, co należy poprawić. Moja drużyna zagrała brawurowo. Polacy mieli jednak Karola Bieleckiego, który pokazał się z fenomenalnej strony. Dzisiaj strzelał bramki z niczego. Jestem zawiedziony.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje