Reklama

Reklama

Michael Biegler mówił do dziennikarzy po polsku

Trener polskich szczypiornistów Niemiec Michael Biegler zaszokował dziennikarzy na konferencji prasowej, mówiąc do nich w języku polskim.

- To pokłon w kierunku moich zawodników, którzy na co dzień bardzo ciężko pracują - tak Biegler skomentował swoje zachowanie z konferencji prasowej.

Reklama

Jak poradził sobie selekcjoner reprezentacji Polski i czy słusznie został nagrodzony przez obecnych gromkimi brawami? Oceńcie sami, oglądając film.

Biegler zabierze na zbliżający się turniej w Oviedo i mistrzostwa świata w Katarze (od 16 stycznia) osiemnastu zawodników.

Z tego grona zostanie wytypowana szesnastka, która zostanie zgłoszona do mundialu. W ekipie zabrakło m.in. kontuzjowanego Bartłomieja Jaszki z Fuechse Berlin.

Biegler jest nieco zirytowany wynikami losowania MŚ.

- Jestem trochę zły, że trafiliśmy do tak mocnej grupy, pomimo tego że byliśmy losowani z drugiego koszyka. W takim przypadku powinniśmy mieć teoretycznie słabszych rywali. Tymczasem wśród przeciwników mamy m.in. najmocniejszą drużynę z trzeciego koszyka - Rosję. Argentyna także nie należy do słabeuszy. Jedyny outsider to Arabia Saudyjska. Nie ma co mówić o Duńczykach, bo to ekipa, która należy do czołowej czwórki na świecie. No i w ostatniej chwili doszli jeszcze Niemcy - powiedział PAP trener "Biało-czerwonych".

Wśród rywali Polaków, dzięki dzikiej karcie, na miejsce słabiutkiego Bahrajnu wskoczyli Niemcy, wyeliminowani w barażach przez... zespół Bieglera.

- Na razie jest jeszcze za wcześnie oceniać ich grę. Niemcy, z którymi gramy w Katarze pierwszy mecz, po spotkaniach kontrolnych w Islandii ponownie zmienili skład. W grupie C, tak jak my dostaliśmy Niemcy, tak tam doszli dzięki dzikiej karcie Islandczycy. I to też jest grupa z wagi ciężkiej, a przecież przyjdzie nam się zmierzyć z którąś z tych ekip w 1/8 finału - dodał.

Rozgrywający drużyny narodowej Mariusz Jurkiewicz podkreślił, że w Oviedo polski zespół będzie dokonywał ostatnich korekt w grze.

- W środę w Płocku skończyliśmy najcięższy okres przygotowań, podczas którego skupialiśmy się głównie na aspekcie fizycznym. Oczywiście nie brakowało elementów taktycznych. Teraz już czekają nas tylko ostatnie szlify, mecze sparingowe z mocnymi rywalami w Hiszpanii, po których nastąpi okres aklimatyzacji w Katarze - dodał zawodnik Wisły Orlenu Płock.

O ciekawym zbiegu okoliczności przypomniał szef ekipy udającej się na MŚ Zygfryd Kuchta.

- 41 lat temu w tym samym Oviedo startowała reprezentacja Polski i zajęła w tym turnieju pierwsze miejsce. Byłem wtedy kapitanem zespołu. W 1974 roku w NRD znaleźliśmy się w sferze medalowej MŚ. Mecz o brąz przegraliśmy co prawda z Jugosławią, ale walczyliśmy o podium, czego życzę i temu zespołowi - wspomniał Kuchta, uznawany za najlepszego obrońcę w historii polskiej piłki ręcznej.

W MŚ w Katarze w pierwszej fazie Polacy zagrają w grupie D z Niemcami (16 stycznia), Argentyną (18), Rosją (20), Arabią Saudyjską (22) i Danią (24 stycznia).

Zobacz, jak trener mówił po polsku:

Skład reprezentacji Polski:

Bramkarze: Sławomir Szmal (Vive Tauron Kielce), Marcin Wichary (Orlen Wisła Płock), Piotr Wyszomirski (Pick Szeged)

Skrzydłowi: Adam Wiśniewski, Michał Daszek (obaj Orlen Wisła Płock), Robert Orzechowski (Górnik Zabrze), Przemysław Krajewski (Azoty Puławy)

Rozgrywający: Michał Jurecki, Piotr Chrapkowski, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski (wszyscy Vive Tauron Kielce), Mariusz Jurkiewicz (Orlen Wisła Płock), Andrzej Rojewski (S.C. Magdeburg, Niemcy), Piotr Masłowski (Azoty Puławy), Michał Szyba (Gorenje Velenje)

Obrotowi: Bartosz Jurecki (S.C. Magdeburg), Kamil Syprzak (Orlen Wisła Płock), Piotr Grabarczyk (Vive Tauron Kielce).

Dowiedz się więcej na temat: Michael Biegler | ME w piłce ręcznej mężczyzn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama