Reklama

Reklama

Michael Biegler: Jestem zły z powodu karnych

Polscy szczypiorniści pokonali Arabię Saudyjską różnicą 19 goli (32:13) w meczu mistrzostw świata w Katarze. Mimo to nie ustrzegli się błędów. "Biało-czerwoni" nie wykorzystali żadnego z sześciu rzutów karnych.

"Jestem zły z tego powodu. Zazwyczaj jest to nasza mocna strona" - przyznał trener Michael Biegler.

Przed ostatnim rzutem karnym kibice na trybunach domagali się, aby do linii siódmego metra podszedł Sławomir Szmal.

"Słyszałem to, ale jeśli tak bym zrobił, byłby to brak szacunku dla zawodników i dla fanów. Takie rozwiązania nie są zgodne z moją filozofią gry" - powiedział Niemiec.

Gładkie zwycięstwo, ale co z karnymi? Dyskutuj!

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL