Reklama

Reklama

ME piłkarek ręcznych: Polska - Hiszpania 22:29

Polskie piłkarki ręczne przegrały z Hiszpanią 22:29 (13:16) w swoim pierwszym meczu mistrzostw Europy, które rozpoczęły się w na Węgrzech i w Chorwacji.

Grupa A, w której występują Polki, jest bardzo trudna. Oprócz "Biało-czerwonych" i Hiszpanek są tam jeszcze współgospodynie czempionatu Węgierki i silna ekipa Rosji.

Na pierwszy ogień podopiecznym Kima Rasmussena przyszło się zmierzyć z brązowymi medalistkami igrzysk w Londynie Hiszpankami. Niedzielne rywalki "Biało-czerwonych" mają w dorobku także srebro mistrzostw Europy w 2008 r. oraz brąz mistrzostw świata w 2011 r.

"Nasza obrona musi być szczelna i wykazać się dużym sprytem, bowiem rywalki są bardzo szybkie" - mówił duński szkoleniowiec polskiej drużyny.

Reklama

Polki rozpoczęły nerwowo. Już na samym początku łatwo straciły piłkę, co się zemściło, bo kontrę wykorzystała Alexandrina Cabral. Chwilę później Hiszpania prowadziła 2-0. Pierwszego gola dla Polski na tych mistrzostwach zdobyła Karolina Kudłacz, która wykorzystała rzut karny.

Hiszpanki w 6. minucie prowadziły 3-1, ale niedługo potem był już remis 3-3, a pięknym rzutem popisała się Iwona Niedźwiedź. Później fantastycznie w naszej bramce spisywała się Małgorzata Gapska. Dzięki jej wspaniałym interwencjom i skuteczności naszych zawodniczek Polki w 10. minucie wyszły na prowadzenie 6:5.

Po kwadransie gry nasz zespół grał w osłabieniu (7:6). Niestety, Alina Wojtas spudłowała z rzutu karnego i od tego momentu zaczęły się kłopoty "Biało-czerwonych". Hiszpanki rzuciły cztery gole z rzędu i w 19. minucie prowadziły 10:7. Wtedy o czas poprosił Rasmussen. Niemoc strzelecka Polek trwała ponad pięć minut. Przełamała ją w końcu Niedźwiedź (8:10).

"Biało-czerwone" ruszyły do odrabiania strat. Dobre wejście zaliczyła Karolina Siódmiak, która rzuciła gola i wywalczyła rzut karny wykorzystany przez Kudłacz (10:11). Później jednak znów przytrafił się słabszy okres, co wykorzystały rywalki "odskakując" na cztery gole przewagi (15:11). W końcu z drugiej linii trafiła Wojtas i w 28. minucie Polki przegrywały 12:15. 40 sekund przed końcem pierwszej części do naszej bramki trafiła Marta Mangue. Odpowiedziała skutecznym rzutem ze skrzydła Karolina Zalewska i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Hiszpanek 16:13.

Na początku drugiej części gola dla Hiszpanii zdobyła Nerea Pena. My czekaliśmy na bramkę Polek dwie i pół minuty. Po raz trzeci z rzutu karnego trafiła Kudłacz (14:17). Rywalki uszczelniły obronę, czym sprawiły "Biało-czerwonym" spore problemy. Same zaś nie miały kłopotów ze skutecznością. Mangue sprytnym rzutem po koźle pokonała Gapską, a chwilę potem kontrę skończyła Elisabeth Pinedo i w 38. minucie był już 21:15 dla Hiszpanii. Rasmussen wziął czas. Po powrocie na boisko "Biało-czerwone" zdobyły w końcu gola, choć miały przy tym dużo szczęścia. Kudłacz podawała do Kingi Grzyb. Nasza skrzydłowa piłki nie przejęła, ale ta wpadła do bramki.

W 42. minucie Kudłacz znów perfekcyjnie wykonała rzut karny i zrobiło się 17:21. Hiszpanki mają jednak w swoim składzie Mangue, która kwadrans przed końcem spotkania trafiła z 9. metra (23:18). W odpowiedzi potężnym rzutem z dystansu popisała się Wojtas (19:23) i na dodatek była faulowana przez Marię Nunez. W grze w przewadze szwankowała jednak skuteczność w naszej drużynie. Z tym problemów nie miały Hiszpanki i w 53. minucie Polki przegrywały 20:26.

Brązowe medalistki igrzysk w Londynie były zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie wygrały 29:22. Polki tylko momentami nawiązywały wyrównaną walkę. Najwięcej goli w naszym zespole zdobyła Kudłacz - 7.

W drugim meczu "polskiej" grupy Węgierki zremisowały z Rosjankami 29:29 (14:15).

W kolejnym pojedynku grupowym podopieczne Rasmussena zmierzą się we wtorek z Węgierkami (godz. 20.30).

Opinie po meczu:

Monika Stachowska (obrotowa reprezentacji Polski): Można przegrać mecz, ale nie w taki sposób. Przegrałyśmy z własnej winy. W momencie, kiedy wypracowywałyśmy sobie sytuacje, to nie byłyśmy w stanie rzucić bramki. Miałyśmy za małą skuteczność rzutową. Popełniłyśmy za dużo błędów technicznych. Gra w obronie pozostawiała wiele do życzenia. Byłyśmy w defensywie za mało agresywne. Absolutnie ten mecz nam nie wyszedł.

Karolina Siódmiak (rozgrywająca reprezentacji Polski): Wierzyłyśmy, że możemy Hiszpanki pokonać. Stało się inaczej. W nasz zespół wdarła się nieskuteczność. Popełniłyśmy zbyt dużo prostych błędów i za bardzo nerwowo rozpoczęłyśmy ten mecz.

Kinga Grzyb (skrzydłowa reprezentacji Polski, rozgrywała dwusetny mecz w drużynie narodowej): Stało się tak jak stało. Dzisiaj za słaba była nasza obrona, która zazwyczaj jest naszym atutem. Przez to było bardzo mało kontr, nie wiem jedna, może dwie. Dwusetny mecz to oczywiście dla mnie wielkie wyróżnienie, ale na boisku w ogóle nie myślałam o tym. Odebrałam kwiaty, ale natychmiast skupiłam się na meczu.

Alina Wojtas (rozgrywająca reprezentacji Polski): "Meczu się nie wygra, jeśli traci się tak proste piłki. Z tych naszych błędów Hiszpanki wyprowadzały natychmiast kontry. W obronie chyba też nie do końca zrealizowałyśmy założenia taktyczne trenera. W drugiej połowie zupełnie bez sensu traciłyśmy piłkę grając w przewadze".

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski): "Hiszpania to bardzo mocny i sprytny zespół. Wykorzystywał każdy nasz błąd. Za każde złe zagranie byliśmy surowo karani utratą gola. Na tym poziomie nie powinno to się nam przydarzyć. Zupełnie nie jestem usatysfakcjonowany naszą grą. Zabrakło nam też cierpliwości".

Karolina Kudłacz (kapitan reprezentacji Polski): "To nie był udany mecz. Popełniłyśmy mnóstwo błędów w obronie, marnowałyśmy wiele sytuacji w ataku, często oddawałyśmy bezużyteczne strzały".

Wyniki niedzielnych spotkań i tabele mistrzostw Europy piłkarek ręcznych:

Grupa A:

Polska - Hiszpania 22:29 (13:16)

Polska: Małgorzata Gapska, Izabela Prudzienica - Monika Stachowska 2, Iwona Niedźwiedź 3, Karolina Siódmiak 1, Marta Gęga, Agnieszka Kocela, Kinga Grzyb 3, Karolina Kudłacz 7, Katarzyna Janiszewska, Aleksandra Zych, Joanna Drabik, Karolina Zalewska 1, Alina Wojtas 5, Patrycja Kulwińska.

Hiszpania: Silvia Navarro, Ana Temprano - Marta Lopez 1, Carmen Martin 9, Maria Nunez, Beatriz Fernandez 3, Marta Mangue 5, Elisabet Chavez 1, Elisabeth Pinedo 1, Nerea Pena 5, Patricia Elorza 1, Naiara Egozkue 1, Alexandrina Cabral 2.

Węgry - Rosja 29:29 (14:15)

               M   Z  R  P  Bramki Pkt

1. Hiszpania   1   1  0  0  29-22   2

2. Rosja       1   0  1  0  29-29   1

3. Węgry       1   0  1  0  29-29   1

4. Polska      1   0  0  1  22-29   0

Grupa B

Norwegia - Rumunia  27:19 (16:7)

Dania - Ukraina     32:23 (14:11)

1. Dania      1   1  0  0   32-23   2

2. Norwegia   1   1  0  0   27-19   2

3. Rumunia    1   0  0  1   19-27   0

4. Ukraina    1   0  0  1   23-32   0


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje