Reklama

Reklama

Mateusz Jachlewski: My nie mamy marzyć, tylko wypełniać zadanie

„My nie mamy marzyć” – mówi w rozmowie ze „Świętokrzyskim Echem Dnia” piłkarz ręczni Mateusz Jachlewski, dla którego igrzyska w Rio de Janeiro będą drugimi w karierze.

Rio 2016 - terminarz polskich szczypiornistów

Lewoskrzydłowy Vive Tauronu Kielce zrezygnował z gry w kadrze w 2012 r., jednak nowy szkoleniowiec Tałant Dujszebajew przekonał "Siwego" by zdecydował się zagrać na Igrzyskach Olimpijskich.

Jak mówił Jachlewski, cieszy się, że dostał szansę znalezienia się w polskiej kadrze (w szesnastce jest aż 8 piłkarzy Vive) i zrobi wszystko by wygrywać już od pierwszego spotkania, w którym rywalem będzie drużyna gospodarzy.

Reklama

"Siwy" mówi, że nie odczuwa presji. Taką miał jedynie przed pierwszym meczem podczas turnieju w Pekinie (na którym również Polacy zmierzyli się z gospodarzami wygrywając 33:19).

Obie grupy są bardzo wyrównane i to zdaniem Jachlewskiego sprawia, że będzie to bardzo trudny turniej.

Polacy marzą o pierwszym medalu od 1976, kiedy to Polacy na igrzyskach w Montrealu zdobyli brąz. "Marzenia ma każdy i marzenia są piękne. My nie mamy marzyć, tylko wypełnić zadanie: wygrać pierwszy mecz z Brazylią. Potem postawimy sobie zadanie wygrania kolejnego meczu i oby ta metoda małych kroków mogła być stosowana jak najdłużej" - kończy Mateusz Jachlewski.

Polacy dziś o 23 rozegrają zamknięty dla mediów sparing z Tunezją. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL