Reklama

Reklama

Mariusz Jurkiewicz wraca do polskiej ekstraklasy

Rozgrywający reprezentacji Polski Mariusz Jurkiewicz podpisał w poniedziałek w płockim ratuszu dwuletni kontrakt na grę w Orlenie Wiśle. 31-letni piłkarz ręczny występował poprzednio w Atletico Madryt, który to klub niedawno zbankrutował.

- To długo wyczekiwany dzień. Od kilku miesięcy rozmawiałem z zarządem Wisły o przejściu. Upadek Atletico Madryt tylko przyspieszył moją decyzję. Duża w tym zasługa Manolo Cadenasa (nowy szkoleniowiec Orlenu - PAP), z którym znam się od 10 lat, a teraz wspólnie będziemy walczyć, by święcić triumfy - powiedział po złożeniu podpisu Jurkiewicz.

Wcześniej Orlen podpisał umowę m.in. z Marcinem Lijewskim, który grał ostatnio w drużynie triumfatora Ligi Mistrzów HSV Hamburg.

Bardzo zadowolony z pozyskania Jurkiewicza był prezydent miasta Andrzej Nowakowski, który cieszył się, że może kibicom przekazać tak dobrą wiadomość.

Reklama

- To kolejna gwiazda w zespole. Zadaniem Mariusza Jurkiewicza jest wspieranie płockiej drużyny w walce o Ligę Mistrzów, a potem o tytuł mistrza Polski. Jestem pewien, że pieniądze nie grają na boisku i chociaż mamy określony budżet, nie możemy sobie pozwolić na fajerwerki, to przyjście tego zawodnika do Płocka, a wcześniej Marcina Lijewskiego, to potrzebne wzmocnienie drużyny, przed którą stawiamy ogromne zadania - powiedział Nowakowski.

Urodzony w Lubinie Jurkiewicz pierwsze piłkarskie kroki stawiał w miejscowym Zagłębiu, skąd przed dziesięciu laty wyjechał do Hiszpanii, gdzie grał m.in. w BM Ciudad Real, JD Arrate i Portland San Antonio. Od 2011 roku bronił barw Atletico, z którym rok później doszedł do finału Ligi Mistrzów (porażka z THW Kiel 21:26).

- Z Atletico związałem się czteroletnim kontraktem, ale już kilka miesięcy temu podjąłem rozmowy z Wisłą. Dziś stałem się zawodnikiem wicemistrza Polski, skończyły się wszelkie spekulacje, rozpoczynam przygotowania i skupiam się tylko na treningach - zapewnił.

Od 2002 roku występował w reprezentacji Polski, w której rozegrał 104 mecze, zdobywając 168 bramek.

Ogromne znaczenie w wyborze klubu miał Manolo Cadenas, z którym znają się od wielu lat.

- Trener zapewnił mnie, że to klub, z którym warto walczyć o najwyższe cele. Ważnym powodem było także, że Orlen ma walczyć o Ligę Mistrzów i o odzyskanie tytułu mistrza Polski, wierzę, że z tą drużyną to jest możliwe. Dobrze pamiętam również swój pobyt w Płocku w październiku 2012 roku, kiedy to wraz z reprezentacją graliśmy w eliminacjach do mistrzostw Europy z Holandią. Zobaczyłem fantastyczną halę, która niczym nie odbiega od światowych standardów, a na dodatek byłem zafascynowany atmosferą - tłumaczył.

Twierdzi, że doskonale zna płocką drużynę. Z Adamem Wiśniewskim, Marcinem Wicharym i Kamilem Syprzakiem spotykał się na zgrupowaniach kadry, w lidze hiszpańskiej grali Ivan Nikcevic i Petar Nenadic. 

Oficjalnie pracę w płockim klubie rozpoczął także Manolo Cadenas, który wraz z rodziną definitywnie pożegnał się z Leon, gdzie pracował przez ostatnie lata.

- Na każdym kroku spotykam się w Płocku z ogromną życzliwością. Mam nadzieję, że choć część okazywanej mi sympatii będę mógł odwzajemnić wynikami. Bardzo się cieszę, że zaczynam pracować w Polsce. Ja od lat dzwoniłem do Mariusza i prosiłem, by przekazał mi listę kilkunastu zawodników z polskiej ligi, by z nimi pracować. Nawet nie przypuszczałem, że dożyję takich czasów, że będę prowadził zespół z tyloma Polakami w składzie. Bardzo się cieszę, że i Mariusz będzie wśród nich, bo to piłkarz w Hiszpanii bardzo szanowany. Jestem pewien, że jego skuteczność w ataku stale będzie wzrastała, ale nie zapomni o swoich umiejętnościach gry w defensywie i będzie dla zespołu ogromnym wzmocnieniem - podkreślił szkoleniowiec.   

Piłkarze Wisły spotkają się z trenerem na pierwszych zajęciach 24 lipca. O godz. 17.00 rozpocznie się pierwszy, otwarty dla kibiców trening. Zawodnicy będą przygotowywać się do sezonu we własnej hali i w Łącku. 9 i 10 sierpnia wezmą udział w turnieju w Kwidzynie, gdzie zagrają z Nielbą Wągrowiec, Wybrzeżem Gdańsk, Pogonią Szczecin i zespołem gospodarzy.

15 sierpnia drużyna jedzie na turniej do Niemiec, gdzie zagra z TSV Hannover i Rhein-Neckar Loewen, zaś od 23 do 25 sierpnia miała wziąć udział w silnie obsadzonych zawodach w Brześciu (Vardar Skopje, ZTR Zaporoże, Meskow Brześć). Udział w ostatnim turnieju stoi pod znakiem zapytania, bo 28 lub 29 sierpnia płocczanie muszą być w Montpellier, gdzie grać będą pierwszy mecz, którego stawką będzie udział w Lidze Mistrzów. Decyzja w tej sprawie zapadnie wkrótce.W dniach 28 sierpnia - 1 września odbędą się dwa dwumecze o awans do Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych pomiędzy Montpellier HB a Wisłą Płock. Decyzję taką podjęto po wycofaniu się z rozgrywek Atletico Madryt, które zbankrutowało.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje