Reklama

Reklama

Luka Cindrić i Marko Mamić blisko powrotu do gry w PGE Vive Kielce

Piłkarze ręczni PGE Vive Kielce Luka Cindrić i Marko Mamić wznowili treningi z drużyną. Pierwszy z Chorwatów powinien już zagrać we wtorkowym meczu ekstraklasy z Zagłębiem Lubin, Mamic ma być gotowy na sobotnie spotkanie Ligi Mistrzów przeciwko Rhein-Neckar Loewen.


Cindric podczas okresu przygotowawczego najpierw doznał urazu kostki, a później naciągnął mięsień czworogłowy uda. Chorwacki rozgrywający po zakończeniu rehabilitacji w Zagrzebiu w środę wrócił do Kielc. Był już przymierzany do kadry PGE Vive na inauguracyjny mecz Ligi Mistrzów z Telekomem Veszprem. Pozyskany z Vardaru Skopje zawodnik ostatecznie na Węgry nie pojechał, ale powinien już zagrać we wtorkowym spotkaniu ekstraklasy z Zagłębiem w Lubinie.

"Ostateczną decyzję podejmiemy dopiero po poniedziałkowym treningu. Jest jednak szansa na to, że znajdzie się w kadrze na mecz z Zagłębiem. Pojedynek na Dolnym Śląsku byłby dla niego dobrym przetarciem przed sobotnim starciem w Lidze Mistrzów z Rhein-Neckar Loewen" - powiedział drugi trener PGE Vive Uros Zorman, który dodał, że w Lubinie nie zagra jeszcze drugi z Chorwatów Marko Mamić, który przechodzi rehabilitację po skręceniu kostki.

"Marko nie znajdzie się w kadrze na wtorkowe spotkanie. Nie zamierzamy ryzykować odnowienia urazu. Zawodnik wyjdzie na parkiet tylko wtedy, kiedy będzie w pełni zdrowy. Jest szansa, że pomoże drużynie w meczu Ligi Mistrzów z wicemistrzem Niemiec" - dodał Zorman.

Rehabilitację po kontuzji przechodzi także Mariusz Jurkiewicz, który dwa tygodnie temu przeszedł trzeci już zabieg czyszczenia kontuzjowanego palca lewej dłoni. "Zawodnik był ostatnio na kontroli w klinice w Poznaniu i na chwilę obecną wszystko dobrze się goi. Dostał od lekarza pozwolenie na lekkie treningi wprowadzające i biegowe. Oczywiście chwyt ma jeszcze utrudniony, ale staramy się wprowadzać kompletny trening, aby nadrobić to, co Mariusz stracił podczas swojej absencji" - podkreślił fizjoterapeuta kieleckiej drużyny Tomasz Mgłosiek, który nie był w stanie powiedzieć, kiedy był reprezentant Polski pojawi się na parkiecie.

"Wszystko zależy od tego, jak będzie się goiła rana. W tym tygodniu zdejmiemy część szwów. Musimy postępować bardzo ostrożnie, bo zakażenie było bardzo poważne" - dodał Mgłosiek.

Rehabilitację po operacji głowy kości strzałki przechodzi również Władysław Kulesz. Białoruski rozgrywający do gry może wrócić najwcześniej za sześć tygodni. "Na razie wykonuje ogólne ćwiczenia sprawnościowe. Wzmacniamy równomiernie wszystkie części ciała, aby nie przeciążać okolicy operowanej. Wszystko się dobrze goi, ale pamiętajmy, że w tym urazie brał udział i staw skokowy, i kolanowy. Ale na chwilę obecną rehabilitacja przebiega zgodnie z planem" - zapewnił fizjoterapeuta mistrzów Polski.

Pod koniec października powinien powrócić na parkiet Bartłomiej Bis. Młody obrotowy PGE Vive jest na końcowym etapie rehabilitacji po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie, którego doznał jeszcze w poprzednim sezonie.

W tym tygodniu kielecki zespół czekają dwa spotkania. We wtorek drużyna Tałanta Dujszebajewa w meczu polskiej ekstraklasy zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, a w sobotę w Lidze Mistrzów podejmie we własnej hali niemiecki Rhein-Neckar Loewen.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama