Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych: Zespół Vive Targi zaczyna od zera

Piłkarze ręczni Vive Targi Kielce w niedzielę rozpoczną rywalizację o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz z węgierskim zespołem Pick Szeged rozegrają na wyjeździe. "Zaczynamy od zera" - mówi trener Bogdan Wenta

Tuż po losowaniu par 1/8 finału LM przeważały opinie, że kielczanie łatwo awansują. Ich szkoleniowiec tonuje ogólny optymizm.

Reklama

"Fachowcy i kibice, a przede wszystkim nasi piłkarze, muszą zapomnieć o dotychczasowych wygranych meczach w LM, zaczynamy rywalizację od zera" - powiedział Wenta.

Dziś już nie liczy się pierwsze miejsce w fazie grupowej, dzięki któremu kielczanom dolosowano właśnie piłkarzy z Szegedu. Awans do następnej rundy wywalczy zespół lepszy w dwumeczu.

Przed niedzielnym pierwszym spotkaniem na Węgrzech gospodarze przez cały tydzień odpoczywali po ostatnim meczu ligowym. Zawodnicy Vive Targi w tym okresie rozegrali dwa spotkania - w Przemyślu z Czuwajem oraz we własnej hali z Powenem Zabrze.

"Do grania co kilka dni jesteśmy przygotowani. W końcu jesteśmy profesjonalistami. Niemniej jednak od dwóch tygodni w głowach piłkarzy, i mojej też, są te dwa spotkania z węgierskim rywalem. Dlatego dzisiaj wyjeżdżamy (w czwartek późnym wieczorem  - PAP) do Szeged, by na miejscu odpocząć i w spokoju dopracować szczegóły taktyczne. Materiałów o rywalu mamy dostatecznie dużo, oni zapewne o nas też, jednak przygotujemy naszą grę tak, by zapewnić sobie dobrą zaliczkę przed rewanżem w Kielcach" - oświadczył Wenta.

Wszyscy piłkarze są zdrowi, ominęły ich urazy, mają wielką ochotę do gry. Trener podkreśla sprzyjający klimat w zespole, za sprawą pojawienia się na treningach Tomasza Rosińskiego i Chorwata Manuela Strleka, którzy przez długie tygodnie leczyli poważne kontuzje. Mają zgodę lekarzy na ewentualną grę, ale już sama ich obecność dodaje pewności kolegom, że w razie potrzeby będą mogli wejść na boisko i pomóc zespołowi.

"Jedziemy wygrać ten mecz, kolejny bardzo ważny na drodze do realizacji naszych ambitnych planów w Lidze Mistrzów. Jesteśmy zdeterminowani walczyć o zwycięstwo. Mam nadzieję, że właściwa koncentracja pozwoli nam wykazać wyższość nad rywalami, bez nie odkładania tego na mecz rewanżowy. Atuty są po naszej stronie" - zapewnia Karol Bielecki, rozgrywający Vive Targi.

Spotkanie w Szeged rozpocznie się w niedzielę o godz.15.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje