Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych. Wygrana VIVE okupiona kontuzją Alexa Dujshebaeva

Piłkarze ręczni PGE VIVE wyjazdowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów nad IFK Kristianstad (34:33) okupili kontuzją Alexa Dujshebaeva. "Nie wygląda to dobrze" - powiedział trener kielczan Tałant Dujszebajew.

Mistrzowie Polski w Szwecji wystąpili osłabieni brakiem Luki Ciindrica i Daniela Dujshebaeva. Na dodatek po kilkunastu minutach sobotniego spotkania z parkietu zszedł starszy syn trenera VIVE Alex i już do końca nie opuścił ławki rezerwowych.

Reklama

"Alex doznał kontuzji lewego kolana. Niestety, nie wygląda to dobrze. Po szczegółowych badaniach, które zawodnik przejdzie najpóźniej w poniedziałek, będziemy wiedzieli jak długa czeka go przerwa w grze" - przekazał PAP trener VIVE.

Spotkanie w Kristianstad było niezwykle wyrównane i zacięte. Lepiej nerwową końcówkę wytrzymali kielczanie, którzy odnieśli siódme zwycięstwo w rozgrywkach.

"Zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas bardzo trudny pojedynek. Z dwóch ostatnich meczów w tej hali jeden zremisowaliśmy, a drugi przegraliśmy. Mimo że wygraliśmy tylko jedną bramką, to uważam, że odnieśliśmy całkowicie zasłużone zwycięstwo. Częściej byliśmy na prowadzeniu i po nerwowej końcówce zdobyliśmy bardzo ważne dwa punkty. Kilka razy tylko straciliśmy prowadzenie, ale mój zespół błyskawicznie potrafił na to odpowiednio zareagować" - dodał szkoleniowiec.

W szeregach VIVE świetne spotkanie rozegrali Michał Jurecki i Filip Ivic. Popularny "Dzidziuś" zdobył 11 bramek, a chorwacki bramkarz miał w tym meczu kilka świetnych interwencji.

"Trzeba przyznać, że Michał zagrał bardzo dobry mecz. Muszę też jednak pochwalić Filipa, którego interwencje w kluczowych momentach pomogły nam w zwycięstwie. Ale cały zespół zasłużył na uznanie, każdy zawodnik dołożył cegiełkę do tego sukcesu" - chwalił swoich graczy kirgiski trener.

Wygrywając z mistrzem Szwecji kielczanie cały czas pozostają w grze o drugie miejsce w tabeli grupy A na koniec fazy zasadniczej.

"Teraz dla nas każdy punkt jest na wagę złota. Zwycięstwa w tej kolejce odniosły również Vardar Skopje i Telekom Veszprem, więc w meczu ze szwedzką drużyną nie mogliśmy sobie pozwolić na stratę punktów. Cieszymy się z tej wygranej, ale już myślimy o następnej potyczce z broniącym trofeum francuskim Montpellier" - nie ukrywał opiekun 15-krotnych mistrzów Polski.

Po 11 kolejkach na czele tabeli grupy A jest Barca Lassa - 18 pkt, która o trzy wyprzedza Vardar i o cztery zespoły z Veszprem i Kielc.(PAP)

Autor: Janusz Majewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje