Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych - Vive Targi Kielce przed szansą awansu do ćwierćfinału

Piłkarze ręczni kieleckiego Vive Targi po raz trzeci stoją przed szansą awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tym razem ich rywalem będzie Pick Szeged. Pierwszy mecz w niedzielę na Węgrzech.

Doświadczenia i wnioski z poprzednich dwóch porażek w 1/8 LM z HSV Hamburg oraz Cimosem Koper mogą pomóc kielczanom w wywalczeniu upragnionego awansu.

Reklama

"Musimy docenić przeciwnika liczącego się w Europie, ale występując w jego hali, trzeba  wykrzesać z siebie maksimum sił i wykorzystać wszystkie umiejętności gry zespołowej. Ostatnie spotkania potwierdzają, że jesteśmy przygotowani na ostry mecz na wysokim poziomie" - podkreślił trener Vive Bogdan Wenta.

Szkoleniowiec uważa Pick za zespół solidny. Występuje w nim czterech reprezentantów Węgier, dwóch świetnych bramkarzy, w tym znany Roland Mikler, bramkostrzelny Słowak Frantisek Szulc, skrzydłowy Serb Rajko Prodanovic i rozgrywający, Szwed Jonas Larholm.

Z analizy siły obu zespołów wynika jednak, że górą w niedzielę na Węgrzech powinni być kielczanie. "Grałem w tej hali przed laty, znam siłę miejscowych kibiców, atmosferę meczu, dlatego czeka nas trudna przeprawa, wręcz bitwa o każdą akcję i bramkę. Chcemy osiągnąć upragniony awans, czego nie udało się dotychczas żadnemu polskiemu zespołowi w LM" - dodał Wenta.

Do spotkania z Pick Szeged z dużą ostrożnością ale i pewnością siebie podchodzą kieleccy zawodnicy. "Nasi rywale tworzą mocny kolektyw na boisku, doświadczony w spotkaniach w LM, nie wolno o tym zapominać. Musimy bardzo roztropnie i zdecydowanie grać, bez lekceważenia przeciwnika. Na tym etapie rywalizacji nic nie przychodzi łatwo, trzeba się bić o sukces i to mamy w głowach" - powiedział Skrzydłowy Vive Thorir Olafsson.

Kielczanie dotarli na miejsce z kilkugodzinnym opóźnieniem, na skutek trudnych warunków drogowych w Polsce, na Słowacji i Węgrzech. W sobotę mają zaplanowane zajęcia taktyczne i trening w hali.

Spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godz. 15. Na Węgry wybrało się 200 kieleckich kibiców.

Zespól Vive Targi zaraz po meczu wraca do kraju, bowiem już we wtorek czeka go spotkanie ligowe z Chrobrym w Głogowie. Rewanż z Pick Szeged odbędzie się w kieleckiej hali Legionów, w niedzielę 24 marca godz. 17.

Dowiedz się więcej na temat: vive targi kielce | Bogdan Wenta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje