Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych. Tałant Dujszebajew: Przed nami jeszcze "druga połowa"

- Nie mogę być zadowolony z wyniku, ale przed nami "druga połowa" i kolejne 60 minut walki w naszej hali w Kielcach - powiedział trener Vive Tauronu Tałant Dujszebajew po porażce z francuskim Montpellier HB 28-33 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych.

"Przede wszystkim chciałbym pogratulować drużynie Montpellier zwycięstwa. Te pięć bramek przewagi w pierwszym meczu to dobry wynik, niestety nie dla nas. Popełniliśmy w tym spotkaniu zdecydowanie za dużo błędów, zbyt często traciliśmy piłkę, z tego co pamiętam to chyba 14 lub 15 razy. Świetnie wykorzystali to przeciwnicy wyprowadzając kontry. Ponadto ich obrona z każdą minutą wyglądała coraz lepiej" - stwierdził Dujszebajew.

"Jestem niezwykle zadowolony z przebiegu dzisiejszego widowiska. Pięć bramek przewagi przed rewanżem jest ogromnym pozytywem. Mieliśmy w tym meczu wiele słabych momentów, ale niezwykle trudno grać bez pomyłek przeciwko takiemu zespołowi, jak Vive. Za tydzień czeka nas kolejne ciężkie wyzwanie, aby utrzymać przewagę" - skomentował trener Montpellier HB Patrice Canayer.

Reklama

"Dzisiaj przez 40 minut graliśmy naprawdę dobrze, wychodziło nam to, co sobie zakładaliśmy. Niestety ostatnio 20 minut było fatalne, popełniliśmy zbyt dużo błędów. Nie można tak grać, jak chce się wygrywać. Przed nami rewanż w Kielcach, do którego musimy się dobrze przygotować" - ocenił rozgrywający Vive Tauron Kielce Dean Bombac

"Jestem niezwykle dumny z całego zespołu, który pokazał dzisiaj ogromne zaangażowanie i walkę do końca. Musimy pamiętać, że rywale są aktualnym zwycięzcą Ligi Mistrzów, dlatego podczas rewanżu musimy walczyć znów do samego końca o pozytywny wynik i awans do następnej rundy" - mówił rozgrywający Montpellier HB Jure Dolenec.

Dowiedz się więcej na temat: Tałant Dujszebajew | Vive Tauron Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje