Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych. Orlen Wisła gotowa do aplikowania o "dziką kartę"

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych od nowego sezonu będzie liczyć tylko 16 zespołów. O jedną z sześciu "dzikich kart" chce się ubiegać Orlen Wisła Płock.

Już wiadomo, że udział w rozgrywkach weźmie dziewięciu mistrzów krajów (w tym PGE Vive Kielce) oraz wicemistrz Francji, kraju najwyżej sklasyfikowanego w rankingu EHF. Pozostaje do obsadzenia sześć miejsc dla drużyn, które chcą znaleźć się w tym gronie.

Reklama

"EHF przedstawił już warunki, które muszą spełnić kluby chcące powalczyć o +dziką kartę+. Teraz tylko czekamy na sygnał ze Związku Piłki Ręcznej w Polsce, że można już aplikować i od razu wysyłamy wniosek. Jesteśmy gotowi, mamy komplet dokumentów" - powiedział PAP prezes SPR Wisła Płock Robert Czwartek.

"Każdy zespół może złożyć aplikację, ale szansę na rozpatrzenie mają tylko te ekipy, które spełniają warunki określone rzez EHF. Na pewno naszym atutem jest to, że w dwóch ostatnich latach dwukrotnie awansowaliśmy do 1/8 finału. Czy to wystarczy, przekonamy się za kilka tygodni" - podkreślił Czwartek.

Przyznając dziką kartę EHF będzie brał pod uwagę pięć kryteriów: hala (zdecydowano, że od przyszłego sezonu minimalna pojemność hali wzrośnie z 2500 do 4000 widzów), telewizja, kibice, wyniki w rozgrywkach EHF-u w ostatnich latach oraz zarządzanie produktem przez klub (czyli to, jak klub korzysta z Ligi Mistrzów, jak ją promuje itp). Wszystkie kryteria będą równe.

O pozostałe miejsca będą się ubiegać też mistrzowie krajów spoza pierwszej dziewiątki, czyli na przykład: Chorwacji, Słowenii, Ukrainy czy Szwecji, ale też wicemistrzowie.

Jeśli EHF nie przyzna Orlen Wiśle dzikiej karty, wtedy drużyna zagra w Pucharze Europy. Tam również rywalizacja zapowiada się emocjonująco, bo wystąpią tam także wicemistrzowie krajów, którzy nie otrzymali dzikiej karty, choć o nią aplikowali.

Decyzja EHF powinna zapaść pod koniec czerwca, nieoficjalnie mówi się, że 1 lipca w Wiedniu odbędzie się losowanie grup.

Wstępnie na 1 lipca zaplanowany został początek okresu przygotowawczego drużyny Orlen Wisły. Od 4 maja część zawodników, w grupach sześcioosobowych, trenuje z piłką na orliku do piłki ręcznej, jednego z ośmiu na Mazowszu, przy Szkole Podstawowej nr 23 w Płocku. Jak zostaną otwarte hale sportowe, to tam odbywać się będą zajęcia, już w pełnym składzie. W czerwcu zawodnicy będą mieli wakacje.

Zarząd klubu nie będzie miał wakacji, bo prezes Czwartek zapowiedział, że budowa drużyny na sezon 2020/2021 zakończy się dopiero wtedy, gdy zostaną podpisane kontrakty z nowym skrzydłowym i nowym prawym rozgrywającym. Na razie trwają rozmowy z zawodnikami, którzy ewentualnie mieliby wzmocnić zespół.

Wicemistrz Polski po sezonie 2019/2020 rozstał się z: Mateuszem Góralskim, Mateuszem Piechowskim, Jerko Matulicem, Zigą Mlakarem, Igorem Zabicem, Ondrejem Zdrahalą i Renato Sulicem. Od nowego sezonu do drużyny dołączą: David Fernandes Alonso, Mirzsad Terzic, Abel Serdio Guntin i Jeremy Toto. Na razie nie ma decyzji co do losów Konstantina Igropulo, któremu kończy się kontrakt 30 czerwca 2020 roku.

Autor: Jolanta Marciniak

marc/ krys/

Dowiedz się więcej na temat: LM piłkarzy ręcznych | Orlen Wisła Płock

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje