LM piłkarzy ręcznych: Dunkerque - Orlen Wisła 25:28

Piłkarze ręczni Orlenu Wisły wygrali we Francji z Dunkerque HB Grand Littoral 28:25 (15:13) w meczu grupy B w drugiej kolejce Ligi Mistrzów.

Płocczanie odnieśli pierwsze zwycięstwo w tej edycji LM. W polskim zespole świetnie zagrali bramkarz Marin Sego i skrzydłowy Valentin Ghionea. W pierwszej połowie piłkarze Wisły prowadzili momentami nawet pięcioma golami (w 22. min. było 13:8).

Reklama

Wisła w drugiej kolejce trafiła na zespół, który przed tygodniem został rozgromiony przez Vive Targi Kielce. Płoccy szkoleniowcy doskonale wiedzieli, że Francuzi w swojej hali są bardzo mocni, grają agresywnie w obronie. I taką piłkę ręczną pokazali zawodnicy z Dunkierki. Bardzo pilnowali wyniku, starali się nie pozwolić płockiej ekipie na osiągnięcie większej przewagi. Po pierwszej połowie przegrywali tylko dwiema bramkami.

Początek drugiej części meczu był zupełnie inny. Gospodarze szybko wytrącili z rytmu płockich piłkarzy, nie pozwalali im na przeprowadzanie akcji i w rezultacie w 45. min. był remis 20:20. Wtedy trener Manuel Cadenas zdecydował się zmienić bramkarza, w miejsce Sego wstawił 19-letniego Adama Morawskiego, który w swoim debiucie w Lidze Mistrzów pokazał, że ma duże możliwości. Dziesięć minut później zszedł z boiska, gdy goście prowadzili 26:22.

W końcówce spotkania płocczanie bardzo się pilnowali, by nie popełnić błędu sprzed tygodnia, kiedy to w końcówce popełnili błąd i przegrali. Ciężar gry wziął na siebie Mariusz Jurkiewicz, któremu w zdobywaniu goli pomagał Petar Nenadic.

W 3. kolejce LM Orlen Wisła zagra u siebie 13 października z Vive Targi Kielce.

"Nastroje w drużynie nie są najlepsze, jest nam smutno, bo wygraliśmy tylko trzema golami, a nasze założenie było takie, żeby wygrać wysoko. Niestety popełniliśmy sporo błędów, ale najważniejsze, że zawodnicy potrafili poradzić sobie w trudnych momentach. Musieliśmy eksperymentować z różnymi ustawieniami i to było widać, bo nie wszystko wychodziło. Cieszymy się oczywiście, że udźwignęliśmy ciężar i wygraliśmy to trudne spotkanie. Na szczęście to oni, a nie my muszą jeszcze poczekać na pierwsze zwycięstwo" - powiedział drugi trener Wisły Krzysztof Kisiel.

Dunkerque HB Grand Littoral - Orlen Wisła Płock 25:28 (13:15)

Dunkerque HB: Vincent Gerard, William Annotel - Benjamin Afgour, Bastien Lamon 2, Kornel Nagy 3, Jalleledine Touati 2, Christoffer Rambo 1, Pierre Soudry 7, Julian Emonet 1, Romain Guillard 2, Mickael Grocaut, Guillaume Joli 3, Mohamed Mokrani 1, Baptiste Butto 3, Espen Lie Hansen.

Orlen Wisła: Marin Sego, Adam Morawski - Zbigniew Kwiatkowski 1, Petar Nenadic 7, Valentin Ghionea 11, Mariusz Jurkiewicz 4, Muhamed Toromanovic 1, Paweł Paczkowski 2, Nikola Eklemovic 1, Ivan Milas, Ivan Nikcevic 1, Bostian Kavas.

Sędziowali: Andreu Marin Lorente i Ignacio Garcia Serradilla z Hiszpanii.

Kary: Dunkierka - 12, Orlen Wisła - 10 minut.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje