Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych: Dunkerque HB Grand Littoral - Vive Targi Kielce 30:25

Piłkarze ręczni Vive Targów Kielce przegrali na wyjeździe z Dunkerque HB Grand Littoral 25:30 (15:12) w meczu 7. kolejki Ligi Mistrzów. To trzecia porażka z rzędu podopiecznych Bogdana Wenty w rozgrywkach.


Fatalna passa Vive Targów Kielce trwa. Tym razem mistrzowie Polski przegrali z najsłabszą jak do tej pory drużyną grupy B Ligi Mistrzów - francuską Dunkierką.

Dość powiedzieć, że Francuzi w meczu z zespołem z Kielc wywalczyli... pierwsze punkty w fazie grupowej. Po katastrofalnej w wykonaniu źółto-biało-niebieskich drugiej połowie, trzecia drużyna Europy z ubiegłego sezonu opuści Francję bez punktów.

Mecz w Dunkierce dobrze zaczęli kielczanie. W 13. minucie po bramkach Michała Jureckiego, Ivana Cupicia, Urosa Zormana i Zeljko Musy Vive prowadziło czterema bramkami - 6:2. Trener zespołu gospodarzy poprosił o czas. Najwyraźniej bardzo potrzebny, bo od tego momentu Francuzi rozpoczęli pościg. Na tyle skutecznie, że dziesięć minut później był już remis 9:9.

Reklama

Kielczanie starali się jeszcze przed przerwą odskoczyć rywalom, ale udało się to dopiero w końcówce pierwszej odsłony. W 28. minucie na tablicy świetlnej było 12:12. Ostatnie półtorej minuty należało jednak do mistrzów Polski. Po trafieniach Cupicia, Krzysztofa Lijewskiego i Manuela Strleka kielczanie zeszli do szatni prowadząc 15:12.

Trzybramkowa zaliczka dawała nadzieję, że sensacji w Dunkierce nie będzie. Choć martwić mogła niestabilna forma mistrzów Polski i liczne błędy popełniane przez Vive w ofensywie. Jednak szczypiorniści z Dunkierki szybko znaleźli receptę na wciąż szukających formy kielczan.

Jeszcze w 37. minucie Vive prowadziło 19:15, jednak w ciągu kolejnych siedmiu minut kielczanie zdołali trafić do bramki Francuzów raz, a rywale pięciokrotnie - w 45. minucie był już remis 20:20. Od tej chwili gra żółto-biało-niebieskich rozsypała się jak domek z kart, a Dunkierka z dużą łatwością budowała przewagę. W tym czasie świetnymi interwencjami popisywał się bramkarz gospodarzy Vincent Gerard.

W ostatnim kwadransie Vive trafiło do bramki Dunkierki pięć razy, Francuzi zaś w tym samym czasie zanotowali dwa razy więcej trafień. Oprócz złej gry w ofensywie kielczanie polegli także w obronie i największa niespodzianka siódmej kolejki stała się faktem.

Sensacyjnie zakończył się także inny sobotni pojedynek w grupie B.  FC Porto wygrało u siebie z pogromcą Vive z ostatnich dwóch kolejek KIF Kolding Kopenhaga 27:24 (15:11).

W niedzielę Orlen Wisła Płock także na wyjeździe zagra z THW Kiel.

Po meczu powiedzieli:

Bogdan Wenta (trener Vive Targi Kielce): "To był dla nas bardzo ważny mecz, tym bardziej, że dotarła do nas wiadomość, że Porto ograło KIF Kolding. Te dwa punkty były dla nas ogromnie ważne. Mieliśmy szansę wygrać to spotkanie. Przy wyniku 16:12 mieliśmy dwa kontrataki, których nie wykorzystaliśmy. Od tego momentu wszystko się zawaliło i na boisku dominowała już tylko Dunkierka. Trzeba im pogratulować zwycięstwa i świetnej postawy bramkarza".

Patrik Cazal (trener Dunkerque HB): "Jestem bardzo zadowolony z pierwszego zwycięstwa w tych rozgrywkach. Nie spodziewałem się, że nastąpi to w meczu z Kielcami. Wszystkie spotkania, które rozgrywamy w Lidze Mistrzów pozwalają nam budować i rozwijać drużynę. Byłem przekonany, że to koniec walki, gdy w końcówce pierwszej połowy  dominowaliśmy na boisku, a pozwoliliśmy Vive rzucić trzy bramki. Przed meczem powiedziałem, że najważniejsze nie było dla mnie zwycięstwo, ale to, jak zagramy".

Sławomir Szmal (bramkarz Vive Targi Kielce): "Trudno mi skomentować taki mecz. To było dziwne, a momentami też śmieszne spotkanie. Wychodzimy na prowadzenie i kontrolujemy to, co dzieje się na boisku. Prowadzimy czterema bramkami i potrafimy tę przewagę roztrwonić w krótkiej chwili. To jest chyba najbardziej denerwujące. Druga połowa to była nasza bezradność - każdy chciał na siłę zdobyć bramkę, a na poziomie Ligi Mistrzów tak się nie da. Nie jesteśmy w szczytowej formie. Widać u nas załamanie. Nie potrafimy się odnaleźć w obronie i w ataku".

Dunkerque HB Grand Littoral - Vive Targi Kielce 30:25 (12:15)

Dunkerque: Vincent Gerard - Benjamin Afgour 1, Kornel Nagy 7, Jalleledine Touati 1, Pierre Soudry 2, Romain Gillard 3, Guillaume Joli 3, Mohamed Mokrani 6, Baptiste Butto 5, Espen Lie Hansen 2

Vive Targi: Sławomir Szmal, Venio Losert - Piotr Grabarczyk, Michał Jurecki 2, Grzegorz Tkaczyk 2, Thorir Olafsson 2, Piotr Chrapkowski, Julen Aginagalde 2, Karol Bielecki, Mateusz Jachlewski, Manuel Strlek 4, Krzysztof Lijewski 3, Denis Buntic 1, Zeljko Musa 3, Uros Zorman 3, Ivan Cupic 3

Kary: Dunkerque 6 min.; Vive: 10 min.

Sędziowali Arnar Sigurjonsson i Svavar Petursson (Islandia). Widzów 2 300.

Tabela:

                            M   Z  R  P   bramki  pkt

 1. THW Kiel                6   5  0  1  180-166  10

 2. KIF Kolding Kopenhaga   7   5  0  2  173-165  10

 3. Vive Targi Kielce       7   4  0  3  206-188   8

 4. Wisła Płock             6   3  0  3  163-154   6

 5. FC Porto                7   2  0  5  161-188   4

 6. Dunkerque HB            7   1  0  6  163-185   2


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje