Reklama

Reklama

​LM piłkarzy ręcznych. Dujszebajew: W tej hali mało kto wygrywa

Łomża Vive Kielce dokonała fantastycznego wyczynu, pokonując na wyjeździe 32:30 FC Barcelona w meczu grupy B Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. To pierwsza domowa porażka "Dumy Katalonii" od sześciu lat, kiedy to przegrała z... Vive Kielce.

Po meczu Barca Lassa - Vive Kielce (30:32) powiedzieli:.

Tałant Dujszebajew (trener Łomży Vive Kielce): "Jesteśmy oczywiście bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa, bo w tej hali mało kto wygrywa, a nam udało się tego dokonać. Nie popadamy jednak w hurraoptymizm, bo potrafimy grać jeszcze lepiej. Nie ustrzegliśmy się w tym meczu błędów, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Gratulacje dla całego zespołu".

Krzysztof Lijewski (drugi trener Łomży Vive Kielce): "Zwycięstwo na tak trudnym terenie smakuje szczególnie. Graliśmy bardzo dobrze, pomimo słabszego okresu na początku. Drużyna nie pękła, a mało tego - włączyła kolejny bieg. To był jeden z naszych najlepszych meczów w tym sezonie".

Reklama

Andreas Wolff (bramkarz Łomży Vive Kielce): "Jestem bardzo szczęśliwy. To był pierwszy mecz od dawna w Lidze Mistrzów, gdzie tak pomogłem drużynie. To dla mnie krok do przodu. Muszę teraz zrobić kolejne, bo tylko tak pomogę w zdobyciu trofeum. Nasza obrona była dobra, a atak jak zawsze był na wysokim poziomie. Zachowaliśmy zimną krew, nawet jak mieliśmy tylko jedną bramkę przewagi. Zawsze potrafiliśmy odpowiedzieć".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje