Reklama

Reklama

LM piłkarzy ręcznych - bardzo ważny mecz Orlenu Wisły Płock

Prezes Orlenu Wisły Płock Robert Raczkowski zapewnia, że w 4. kolejce Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych przed drużyną jest jeden cel - pokonać mistrza Szwecji. "Wszyscy są zmotywowani, wierzą, że uda im się, po dwóch porażkach, wygrać z Aligsas HK" - powiedział.

Po zwycięstwie 28:19 nad Besiktasem Stambuł w Płocku oraz dwóch porażkach na wyjeździe: 25:30 z FC Barcelona i 28:35 z SG Flensburg Handewitt, płocka drużyna spotyka się w niedzielę z Alingsas.

Reklama

Po trzech kolejkach Orlen Wisła jest na czwartym miejscu w tabeli grupy B, ekipa szwedzka zajmuje 5. pozycję. Po porażkach w Barcelonie 28:38, z KIF Kolding 19:23 i na wyjeździe z Flensburg Handewitt 21:31, nie ma na swoim koncie żadnego punktu.

Mecz w Płocku będzie dla obu drużyn bardzo ważny. "W rozgrywkach nie ma łatwych przeciwników, wszyscy chcą awansować do Top 16. Nie wiem jak Szwedzi, ale nasi zawodnicy, po dwóch porażkach, są jeszcze bardziej zmotywowani. Wyciągnęli wnioski z przegranych pojedynków. To była dla nich dobra lekcja. I muszę dodać, że bardzo zależy im na pokonaniu Alingsas. Po przyjeździe z Niemiec trener dał zawodnikom dzień odpoczynku, ale sami chcieli trenować, czuli potrzebę podnoszenia swoich umiejętności - dodał Raczkowski.

Orlen Wisła tylko raz spotkała się w oficjalnych spotkaniach z drużyną ze Szwecji. Dziesięć lat temu w 1/8 finału Pucharu EHF wyeliminowała IFK Skovde (26:22, 22:24). W sierpniu 2014 roku w Legionowie podopieczni trenera Manolo Cadenasa spotkali się z trzecim zespołem ligi szwedzkiej Eskilstuna Guif, której uległa w meczu kontrolnym 33:34. Faworytem pojedynku będą gospodarze.

Ekipa Alingsas HK, podobnie jak Orlen Wisła, przeżyła po poprzednim sezonie rewolucję kadrową. Zespół został odmłodzony, odeszło sześciu zawodników, przyszło siedmiu nowych. Jest to dziś najmłodsza ekipa występująca w Lidze Mistrzów. Jej średnia wieku to 23 lata, najmłodszy jest 17-letni rozgrywający Felix Claar, który w dwóch pierwszych meczach nie zdobył gola, ale pięć razy pokonał bramkarza KIF Kolding Kaspera Hvita rzutami z biodra.

Płoccy strzelcy będą musieli skonfrontować swoje umiejętności z najbardziej doświadczonym zawodnikiem Alingsas, 29-letnim bramkarzem Mikaelem Aggeforsem, który w ligowych rozgrywkach ma 41-procentową skuteczność.

Zespół gości nie przyjedzie do Płocka w najsilniejszym składzie. Zabraknie trzech kontuzjowanych piłkarzy. Orlen Wisła wystąpi tylko bez Mariusza Jurkiewicza.

"Zostanie on poddany badaniom w poznańskiej klinice i jego lekarz prowadzący oceni, kiedy Mariusz będzie mógł wrócić do pełnego treningu. Mamy nadzieję, że będzie przygotowany do gry na pierwsze listopadowe mecze z Górnikiem w Zabrzu (5.11) i Vive Tauron Kielce (8.11). Niewielkie problemy miał po powrocie do kraju Aleksander Tiumiencew, ale z całą pewnością wystąpi przeciwko Szwedom" - zapewnił prezes.

Płocka drużyna w piątek odbyła dwa treningi, na sobotę został zaplanowany tylko jeden, zawodnicy sporo czasu spędzą na oglądaniu pojedynków Alingsas.

"Mamy filmy z meczów Ligi Mistrzów i szwedzkiej ligi. Trener Cadenas na pewno wskaże zawodnikom wszystkie najsilniejsze i najsłabsze strony rywali" - zauważył Raczkowski.

Szwedzi przylatują na Okęcie w sobotę o godz. 16.15. Na godz. 20.00 został zaplanowany ostatni trening w Orlen Arenie.

Ich spotkanie z Orlenem Wisłą w 4. kolejce LM rozpocznie się w niedzielę o godz. 15.30.


Dowiedz się więcej na temat: Orlen Wisła Płock

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje