Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. SG Flensburg-Handewitt - PGE VIVE Kielce 32-32

Kawał kapitalnej piłki ręcznej w wykonaniu szczypiornistów PGE Vive Kielce i SG Flensburg Handewitt w 11. kolejce Ligi Mistrzów. I tylko remis kielczan, albo aż remis kielczan. 32-32.

Obie drużyny spotkały się dopiero czwarty raz w historii. Z trzech dotychczasowych spotkań dwa zakończyły się remisem, jeden wygrali kielczanie jednym golem, zdobytym w ostatniej sekundzie. Po tamtym zwycięstwie awansowali do Final Four Ligi Mistrzów, który parę miesięcy później wygrali. W niedzielę w czwartym pojedynku obu drużyn padł trzeci remis, a spotkanie było epickie.

Reklama

Kielczanie, do formy których w ubiegłym roku było sporo zastrzeżeń, teraz pokazali piłkę ręczną na najwyższym poziomie. Od samego początku grali znakomicie w ataku: spokojnie, pewnie, niekonwencjonalnie, skutecznie. W pierwszej połowie słynącemu z dobrej obrony Flensburgowi rzucili w jego hali aż 21 bramek. Różnicę przed przerwą robił też Sławomir Szmal - świetnie współpracował z obroną i bronił w niesamowitych sytuacjach. 40-latek w polskiej bramce przyćmił swojego rówieśnika między niemieckimi słupkami - Szweda Mattiasa Anderssona. Smutne w tym wszystkim jest to, że "Kasa" zapowiedział, że to jego ostatni sezon i za cztery miesiące będzie piłkarskim emerytem. "Kasa", zastanów się jeszcze!

Tytaniczną robotę w obronie robił między innymi na środku defensywy Marko Mamić, a na tzw. "jedynce" Blaż Janc. Skutecznie utrudniali życie dwóm znakomitym rozgrywającym Flensburga. Szwed Jim Gottfridsson i Duńczyk Rasumus Lauge Schmid ze swoich pozycji praktycznie nie zagrażali, a gole gospodarze zdobywali w większości ze skrzydeł. A na przykład taki Gottfirdsson dwa tygodnie temu został wybrany MVP mistrzostw Europy w Chorwacji, a swoją reprezentację poprowadził do wicemistrzostwa.

Do przerwy PGE Vive prowadziło 21-17, w drugiej połowie chwilami bywało nawet na sześciobramkowym prowadzeniu. Ale w piłce ręcznej to niewiele, zwłaszcza na takim poziomie. Mozolnie, powoli Flensburg zbliżał się do kielczan, aż w końcu w 58. minucie był remis po 31. Tym razem różnicę robił w bramce gospodarzy Duńczyk Kevin Moeller. Kielczanie świetnie przygotowywali akcje, dochodzili do czystych pozycji ale ten piekielnik fantastycznie wychodził z opresji. Swoje dołożyli sędziowie, inaczej interpretując podobne sytuacje i parę razy zabierają mistrzom Polski piłkę albo nie gwiżdżąc ewidentnych fauli. Ale trzeba oddać, że gdyby drużyna Tałanta Dujszebajewa wykorzystała "setki" - Darko Djukicia, Julena Aginagalde czy Urosa Zormana - to narzekać na sędziów by nie trzeba.

W końcówce ten, który zawodził w pierwszej połowie, Lauge Schmid praktycznie pojedynkę, indywidualnymi akcjami zdobył trzy kolejne bramki i dał Flensburgowi prowadzenie 32-31. Kielczanie mieli 15 sekund, czyli "jedną Wentę" i ten czas spożytkowali zagrywając na prawe skrzydło do Janca. Słoweniec był w beznadziejnej sytuacji ale z zerowego kąta wcisnął jakimś cudem piłkę do siatki. Flensburg PGE Vive Kielce 32-32 i takich meczów nigdy dość.

W tabeli remis kielczan wiele nie zmienił, szansę na zajęcie wyższego niż zajmowane obecnie piąte miejsca są niewielkie. Ale przy takiej formie jak w niedzielę, nie są one zerowe.

Za tydzień takich emocji być nie powinno. W 12. kolejce Chamipons League do Kielc przyjeżdża Celje Pivovarna Laśko, więc gospodarze będą murowanym faworytem. Dokładnie takim samym, jak w październiku gdy sensacyjnie przegrali w Celje. Początek spotkania o 16 w Hali Legionów.

Leszek Salva, Flensburg

SG Flensburg-Handewitt - PGE VIVE Kielce 32-32 (17-21)

SG Flensburg-Handewitt: Mattias Andersson, Kevin Moller - Rasmus Lauge Szmidt 9, Anders Zachariassen 6, Lasse Svan 5, Hampus Wanne 5, Kentin Mahe 3, Magnus Rod 2, Holger Glandorf 1, Jim Gottfridsson 1, Thomas Mogensen, Simon Jeppsson, Marius Steinhauser, Henrik Toft Hansen, Tobias Karlsson.

PGE VIVE Kielce: Sławomir Szmal, Filip Ivic - Michał Jurecki 8, Manuel Strlek 5, Julen Aginagalde 4, Karol Bielecki 4, Marko Mamic 3, Blaz Janc 3, Darko Djukic 2, Alex Dujshebaev 2, Uros Zorman 1, Mateusz Jachlewski, Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Dean Bombac, Bartłomiej Bis.

Kary: Flensburg - 8 min. VIVE - 6 min.

Wyniki 11. kolejki i tabele:

grupa A

sobota

FC Barcelona Lassa - Vardar Skopje     29-28 (15-14)

Orlen Wisła Płock - HC Zagrzeb         27-24 (13-10)

IFK Kristianstad - HBC Nantes          26-31 (12-13)

niedziela

Rhein-Neckar Loewen - MOL-Pick Szeged  35-37 (17-15)       

                                M  Z  R  P   bramki  pkt

1. Vardar Skopje               11  8  2  1  299-253  18

2. HBC Nantes                  11  8  1  2  323-303  17

3. FC Barcelona                11  6  2  3  326-302  14

4. Rhein-Neckar Loewen         11  4  4  3  322-305  12

5. MOL Pick Szeged             11  5  1  5  334-321  11

6. Orlen Wisła Płock           11  2  2  7  295-317   6

7. IFK Kristianstad            11  2  2  7  278-333   6

8. HC Zagrzeb                  11  1  2  8  274-317   4

grupa B

środa

THW Kiel - Telekom Veszprem                  22-20 (14-9)

HC Mieszkow Brześć - Aalborg Handbold        23-23 (10-12)

 niedziela

Flensburg-Handewitt - PGE VIVE Kielce        32-32 (17-21)

Celje Pivovarna Lasko - Paris Saint-Germain  26-31 (13-17)

                                M  Z  R  P   bramki  pkt

1. Paris Saint-Germain         11 10  0  1  338-299  20

2. Flensburg-Handewitt         11  6  3  2  327-307  15

3. Telekom Veszprem            11  6  1  4  313-303  13

4. THW Kiel                    11  6  1  4  281-282  13

5. PGE VIVE Kielce             11  3  3  5  318-320   9

6. HC Mieszkow Brześć          11  3  2  6  295-311   8

7. Aalborg Handbold            11  2  1  8  292-315   5

8. Celje Pivovarna Lasko       11  2  1  8  313-340   5

Dowiedz się więcej na temat: PGE Vive Kielce | piłkarska liga mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje