Reklama

Reklama

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych: Orlen Wisła Płock - MKB-MVM Veszprem 27:27

Orlen Wisła Płock zremisowała u siebie z MKB-MVM Veszprem 27:27 (11:13) w meczu 1. kolejki grupy A Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych.

Orlen Wisła rozpoczęła nowy sezon Ligi Mistrzów od meczu z faworytem grupy A, kandydatem do udziału w Final Four, jedną z najlepszych europejskich drużyn, MVM Veszprem. Po 60 minutach spotkania obie drużyny miały na swoim koncie po 27 goli, ostatniego, na miarę remisu rzucił dla gospodarzy Dmitri Żitnikow.

Obie drużyny rozpoczęły rozgrywki w swoich najsilniejszych składach. W płockiej ekipie po raz pierwszy od wielu miesięcy znów zaprezentowali się na parkiecie Nemanja Zelenovic i Miljan Pusica.

Goście prowadzili już 3:1, a później po golu Valentina Ghionei z Wisły "taniec" w bramce Veszprem rozpoczął Mirko Alilovic. Bronił rzuty Angela Montoro, Ghionei i Adama Wiśniewskiego i to przede wszystkim dzięki niemu w dziewięciu minucie węgierska drużyna prowadziła 5:2.

Reklama

Po zmianie Montoro, za którego wszedł Zelenovic, gra płockiego zespołu zmieniła się, drużyna zaczęła rzucać gole i bronić bramki. Świetnymi obronami popisywał się Rodrigo Corrales. W 15. min. goście prowadzili 8:5, a 10 minut później był remis 8:8. Przez 11 minut Veszprem nie zdołało strzelić gola Corralesowi, raz rzut karny Momira Ilica wybił Marcin Wichary. W końcówce pierwszej połowy goście odzyskali swój rytm i zdołali doprowadzić do dwubramkowej przewagi.

Wyraźnie zdekoncentrowało to zawodników Orlen Wisły, którzy 35. minucie przegrywali 12:16, a w 43. min 16:20.

W 54. min. goście prowadzili 26:22, potem dwa gole zdobył Tiago Rocha, jednego dołożył Żitnikow i 70 sek przed końcem pojedynku Orlen Wisła przegrywała tylko 25:26. Carlos Ortega wziął czas, po którym w 60. min. Momir Ilic rzucił kolejną bramkę dla Veszpremu i wydawało się, że goście wyjadą z Polski z kompletem punktów.

Ostatnia minuta spotkania była jednak niesamowita w wykonaniu piłkarzy Orlen Wisły. 45 sek. przed końcowym gwizdkiem po raz dziewiąty rzucił bezbłędny w meczu Rocha, a kropkę nad i postawił Żitnikow, który po błędzie piłkarzy gości, 15 sek. przed końcem wziął ciężar gry na swoje barki i rzucił gola, doprowadzając do remisu. Tym samym sprawdziły się słowa trenera Manolo Cadenasa, że w Orlen Arenie jego drużyna nie przegrywa.

W niedzielę 27 września, w 2. kolejce grupy A piłkarze Orlen Wiły zmierzą się na wyjeździe z Paris-Saint Germain.

Orlen Wisła - MKB-MVM Veszperm 27:27

(11:13)

Orlen Wisła: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales - Michał Daszek, Dan Racotea 1, Adam Wiśniewski, Miljan Pusica, Valentin Ghionea 3, Tiago Rocha 9, Nemanja Zelenovic 4, Angel Montoro, Marko Tarabochia 4, Bartosz Konitz, Marco Oneto 1, Ivan Nikcevic 1, Dmitrij Żitnikow 4.

MKB Veszprem: Mirko Alilovic, Toland Mikler - Istvan Schuch, Momir Ilic 4, Aron Palmarsson 1, Andreas Nillson 6, Laszlo Nagy 3, Christian Zeitz 1, Cristian Ugalde 3, Gasper Marguc 6, Vaqero Rodriguez 2, Mirsad Terzic, Mate Lekai 1, Ivan Sliskovic.

Kary: Orlen Wisła - 4; Veszprem - 4 min. Sędziowali: Dalibor Jurinovic i Marko Mrvica z Chorwacji.

Widzów: 5,5 tys. (komplet)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje