Reklama

Reklama

LE piłkarzy ręcznych. Orlen Wisła w mocnej grupie A

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock w grupie A Ligi Europejskiej zagrają z hiszpańskim Abanca Ademar Leon, rosyjskimi Czechowskimi Niedźwiedziami, francuskim Fenix Toulouse Handball, austriackim Fivers i macedońskim Metalurgiem Skopje. Losowanie odbyło się w Wiedniu.

Orlen Wisła jako jedyna polska drużyna wystartuje w tej fazie rozgrywek.

"Trafiliśmy do mocnej, ale ciekawej grupy. Nigdy nie spotkaliśmy się na parkiecie z zespołem z Tuluzy ani z Austrii, bardzo dawno nie mieliśmy okazji zmierzyć się z pozostałymi ekipami. Z powodu dalekich podróży nie jest to grupa marzeń, ale dla kibiców na pewno" - powiedział PAP tuż po losowaniu dyrektor sportowy płockiego klubu Adam Wiśniewski.

W rozgrywkach Ligi Europejskiej wystartują 24 zespoły podzielone na cztery grupy. Orlen Wisła jako jedyna polska drużyna dostała od razu jedno z 12 miejsc i nie musiała grać w kwalifikacjach. W ostatniej rundzie zostały w nich wyeliminowane Azoty Puławy.

Reklama

Płocczanie byli losowani z drugiego koszyka.

"Już wiadomo, że czeka nas bardzo trudna i długa podróż do Abanca Ademar Leon, gdzie nie tylko trzeba lecieć samolotem, ale potem jeszcze kilka godzin jechać na miejsce autobusem. Szkoda, że w grupie A nie ma żadnej niemieckiej drużyny, także żadnej skandynawskiej. W ostatnich latach nasze pojedynki były ekscytujące. Ten sezon sprawi, że poznamy zupełnie nowe ekipy i nowe style gry" - zaznaczył.

Rozgrywki Ligi Europejskiej będą też okazją do spotkania byłych nafciarzy. W Leon trenerem jest Manolo Cadenas, a w Metalurgu występuje grający do 2019 roku przez cztery sezony w płockiej drużynie Marko Tarabochia.

Pierwszy mecz płocczanie zagrają 20 października u siebie z austriackim Viver, potem dwa kolejne - z Metalurgiem i Czechowskimi Niedźwiedziami - na wyjeździe.

Do dalszych gier awansują cztery z sześciu zespołów z każdej grupy. Ciekawie bedzie w kolejnym etapie rozgrywek.

"Grupa B z francuskim Nimes, rumuńskim Dinamo Bukareszt, słowackim Tartanem Preszów, niemieckim Fusche Berlin, portugalskim Sportingiem i szwedzkim Kristianstad jest bardzo mocna, a my spotkamy się z nimi w fazie pucharowej. Bardzo ważne będzie, by zająć w fazie grupowej możliwie najwyższe, najlepiej pierwsze miejsce, by potem spotkać się z czwartą drużyną grupy B" - podkreślił prezes Wiśniewski.

Rozgrywki fazy grupowej LE rozpoczną się 20 października, wszystkie mecze odbywać się będą we wtorki. 

marc/ cegl/



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL