Reklama

Reklama

LE piłkarek ręcznych. Perła Lublin podejmuje faworyta z Rosji

Uchodzący za faworyta nie tylko grupy B rosyjski zespół Lada Togliatti będzie przeciwnikiem MKS Perły Lublin w niedzielnym spotkaniu 2. kolejki Ligi Europejskiej piłkarek ręcznych. Bez udziału publiczności rozegrane ono zostanie w hali Globus.

Lada, która jest teoretycznie najsilniejszą drużyną w grupie, po zwycięstwie przed tygodniem u siebie z francuskim Nantes 32:29 została pierwszym liderem.

W ekipie prowadzonej przez trenera Aleksieja Aleksiejewa, mającego doświadczenie w pracy z drużyną narodową, występują praktycznie same Rosjanki, bo jedyną zawodniczką z innego kraju jest Białorusinka Wiktoria Szamanowska. Ta najskuteczniejsza - zdobyła siedem goli - w meczu z ekipą francuską obrotowa zna lubelską halę, bo wystąpiła w niej w barwach reprezentacji swego kraju podczas rozgrywanego w listopadzie 2019 turnieju 450-lecia Unii Lubelskiej.

Sześć innych szczypiornistek Lady to rosyjskie kadrowiczki. "Sborna" przed miesiącem w mistrzostwach Europy uplasowała się na piątym miejscu, a Polska była 14. Prawoskrzydłowa Olga Fomina, lewa rozgrywająca Weronika Nikitina i prawa rozgrywająca Olga Szczerbak w spotkaniu z Nantes zdobyły po pięć goli, środkowa rozgrywająca Waleria Kirdiaszewa i lewoskrzydłowa Natalia Reszetnikowa zaliczyły po trzy, a reprezentacyjną bramkarką drużyny z Togliatti jest Anastasia Łagina.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Reklama

Sprawdź!

Potencjał kadrowy rosyjskiej drużyny stawia ją w roli faworyta w niedzielnym spotkaniu, tym bardziej że lublinianki spisują się ostatnio poniżej oczekiwań. W ekstraklasie poniosły trzy porażki z rzędu - wyjazdowe z Piotrcovią w Piotrkowie Trybunalskim i z Metraco Zagłębiem w Lubinie oraz w środę we własnej hali z KPR Gminy Kobierzyce.

Pozytywnie można ocenić ostatnio jedynie wyjazdowy mecz w tureckim Kastamonu, gdzie podopieczne duńskiego trenera Kima Rasmussena pokazały charakter, który został nagrodzony wywalczeniem remisu w sytuacji, gdy jeszcze pięć minut przed końcem miejscowe prowadziły różnicą czterech bramek. Skończyło się 20:20.

"Ta seria trzech ligowych porażek jest już dość groźna. W niedzielę mamy szansę na rehabilitację. Liga Europejska rządzi się swoimi prawami. Nie będziemy faworytem i to może nam pomóc. Jeśli wystartujemy z roli Kopciuszka, może będzie nam łatwiej psychicznie podjąć walkę jak równy z równym" - powiedziała po meczu z KPR Gminy Kobierzyce kapitan Perły, reprezentacyjna bramkarka Weronika Gawlik.

Mecz 2. kolejki grupy B Ligi Europejskiej MKS Perła Lublin - Handball Club Lada Togliatti odbędzie się w niedzielę o godz. 16.

Autor: Andrzej Szwabe

asz/ pp/

Dowiedz się więcej na temat: LE piłkarek ręcznych | MKS Perła Lublin | Perła Lublin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje