Reklama

Reklama

​LE piłkarek ręcznych. Anastacio: To interesująca grupa

"To interesująca grupa, w której każdy zespół prezentuje inny styl" - powiedziała doświadczona rozgrywająca MKS Perły Lublin Jaqueline Anastacio, kiedy poznała wyniki losowania grup Ligi Europejskiej piłkarek ręcznych.

Przeciwnikami mistrzyń Polski w grupie B będą: Handball Club Lada Togliatti z Rosji, turecki Kastamonu Belediyesi GSK i francuski Nantes Atlantique Handball.

Reklama

Teoretycznie najsilniejszą drużyną, która do fazy grupowej zakwalifikowana został bez konieczności udziału w kwalifikacjach, jest losowana z pierwszego koszyka Lada Togliatti, która rozpoczyna dwudziesty sezon na europejskich parkietach. Rosjanki dwa razy zdobywały Puchar EHF (2012 i 2014), były finalistkami Pucharu Zdobywców Pucharów (2016) i siedmiokrotnie uczestniczyły w fazie grupowej Ligi Mistrzyń, trzykrotnie dochodząc do ćwierćfinału, raz do półfinału i w sezonie 2006/07 do finału LM. W minionej, przedwcześnie zakończonej edycji, w marcu tego roku Lada w ćwierćfinale Pucharu EHF zaledwie jedną bramką w dwumeczu musiała uznać wyższość duńskiego Odense Handbold.

Perła Lublin także bez udziału w eliminacjach zakwalifikowana została do fazy grupowej, ale tylko dlatego, że przez związane z pandemią koronawirusa restrykcje wprowadzone w Norwegii wycofała się ekipa Byasen Handball Elite, która miała być przeciwnikiem lublinianek w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej.

Francuski zespół Nantes Atlantique Handball, w którym występuje polska reprezentacyjna bramkarka Adrianna Płaczek, awans do fazy grupowej wywalczył różnicą jednej bramki w dwumeczu z rumuńskim CSM Gloria Buzau (23:16 i 21:27). Po raz piąty występuje w europejskich pucharach, największy jak dotąd sukces odnosząc w sezonie 2016/17, docierając do ćwierćfinału Pucharu EHF.

Kastamonu Belediyesi GSK z Turcji w minionym sezonie doszedł do ćwierćfinału Pucharu EHF, a największym sukcesem tej ekipy był udział w finale Challenge Cup w edycji 2015/16. Tegoroczny awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej Turczynki zapewniły sobie po ciężkiej walce, wygrywając w roli gospodyń 31:30 tylko jeden mecz trzeciej rundy kwalifikacyjnej z węgierskim DVSC Schaeffler.

"To bardzo interesująca grupa, w której są trzy zespoły mające niezwykle wysokie ambicje i ogromny potencjał. Każdym z nich prezentuje inny styl piłki ręcznej, co sprawia, że grupa jest wyjątkowo silna. Jestem przekonana, że dla nas te mecze będą stanowić wyzwanie i wspaniałe doświadczenie. Nie mam wątpliwości, że będziemy przygotowane na każde spotkanie, by zrealizować nasz najważniejszy cel, jakim jest awans. Nie mogę się już doczekać" - skomentowała na klubowym portalu brazylijska rozgrywająca Jaqueline Anastacio, która ma spore obycie w ligach europejskich i była m.in. zawodniczką tureckiego Kastamonu.

Spotkania grupowe lublinianki rozpoczną od wyjazdu 9 stycznia 2021 roku do Turcji, by dwa kolejne mecze rozgrywać w hali Globus - 16 stycznia z Ladą Togliatti i tydzień później z Nantes Atlantique Handball. W rundzie rewanżowej Perłę czekają: wyjazd do Francji (6 lutego), lubelskie spotkanie z Kastamonu Belediyesi GSK (13) i wyjazd do rosyjskiego Togliatti (20).

Po dwie najlepsze drużyny z każdej z czterech grup awansują do ćwierćfinałów, które rozegrane zostaną pod koniec marca. Finał Ligi Europejskiej piłkarek ręcznych z udziałem czterech zespołów zaplanowano na 8 i 9 maja przyszłego roku.

22-krotne mistrzynie Polski z Lublina rozpoczynają swój 27. sezon nieprzerwanej obecności w rozgrywkach Starego Kontynentu. Trzynastokrotnie lublinianki grały w fazie grupowej Ligi Mistrzyń, dwa razy dochodząc do ćwierćfinału. W 2001 roku zdobyły Puchar EHF, a w 2018 roku triumfowały w Challenge Cup. MKS Perła Lublin jest w tym sezonie jedyną drużyną szczypiornistek reprezentującą nasz kraj w kontynentalnych rozgrywkach.

Autor: Andrzej Szwabe

asz/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama