Katarzyna Janiszewska: Trener mnie zaskoczył

Dzięki trzem trafieniom w końcówce Katarzyny Janiszewskiej, w tym dwóm z karnych, polskie piłkarki ręczne pokonały w Gdańsku w pierwszym meczu turnieju Baltic Handball Cup Islandię 21:19. - Trener mnie zaskoczył wyznaczając do karnych - przyznała skrzydłowa "Biało-Czerwonych".

W 58. minucie rywalki prowadziły 18:17, ale trzy bramki zdobyte w końcówce przez Janiszewską (jedno trafienie dołożyła w tym fragmencie druga skrzydłowa Mariola Wiertelak) sprawiły, że Polki triumfowały 21:19.

Reklama

- Na pewno nie można tylko mi przypisać tego sukcesu, bo to zasługa całego zespołu. Wiedziałyśmy, że przeciwniczki przed nami się nie położą, ale chyba nikt się nie spodziewał, że będą tak mocne i tak wysoko zawieszą nam poprzeczkę. Największe problemy miałyśmy z wysuniętą zawodniczką w obronie - oceniła Janiszewska.

23-letnia skrzydłowa uważa, że polskiemu zespołowi brakuje głównie zgrania.

- W kadrze jest wiele nowych dziewczyn i w tym składzie spotykamy się pierwszy raz. Do tej pory byłam jedną z młodszych zawodniczek, a teraz się okazuje, że nie muszę już nosić piłek, bo zaliczam się do bardziej doświadczonych reprezentantek - powiedziała Janiszewska.

Dwa z tych trzech trafień zawodniczka niemieckiego Union Halle-Neustadt uzyskała po rzutach karnych. Wcześniej z siódmego metra bramkarek gości nie zdołały pokonać Monika Kobylińska (obrona) i Karolina Kudłacz-Gloc (poprzeczka).

- Cieszę się, że miałem stuprocentową skuteczność i dołożyłam swoją cegiełkę do tego zwycięstwa. Muszę jednak przyznać, że trener Krowicki zaskoczył mnie wyznaczając w końcówce do egzekwowania karnych - stwierdziła.

Turniej Baltic Handball Cup (w sobotę Polki zmierzą się w Gdańsku ze Słowacją, a w niedzielę z Argentyną) jest generalnym sprawdzianem przed eliminacyjnymi meczami play off mistrzostw świata 2019 z Serbią, które odbędą się na przełomie maja i czerwca.

- Wiele osób nie daje nam w tej konfrontacji większych szans, jednak wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać z Serbkami, bo nie ma zespołów niepokonanych. Cały czas szlifujemy taktykę w obronie i grę w ataku. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami sporo pracy  bo nie wszystko idzie po naszej myśli, ale mam nadzieję, że do eliminacyjnych meczów nasza gra będzie wyglądała tak jakbyśmy sobie tego życzyły - podsumowała Janiszewska.

Marcin Domański

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje