Reklama

Reklama

Kamil Syprzak: Zagram pod tą samą marką, co Messi

- Powiedzieć, że Leo Messi jest moim kolegą klubowym, to za dużo, ale może będę miał możliwość jego spotkania - powiedział nowy szczypiornista Barcelony Kamil Syprzak.

- Gra w klubie z takimi tradycjami, taką marką, jest to marzenie każdego chłopca, który zaczyna przygodę z piłką ręczną. W moim przypadku stało to się faktem, ale wiem, przed jakim wyzwaniem stoję. Presja przed każdym meczem będzie zdecydowania większa i trzeba będzie sobie z tym radzić - powiedział urodzony w Płocku obrotowy, który właśnie przeszedł z Orlenu Wisły Płock do FC Barcelona.

Jak dodał, propozycja gry w hiszpańskim klubie pojawiła się kilka dni po zakończeniu mistrzostw świata w Katarze.

Reklama

Przyznał, że ponad dwa miesiące temu poleciał do stolicy Katalonii podpisać kontrakt, ale informacja o jego grze tam "wypłynęła" dopiero kilka dni temu. - Był zapis w kontrakcie, że nie wolno szybciej mi tych informacji zdradzać - wyjaśnił.

Wielokrotny reprezentant Polski nie może już się doczekać pierwszego treningu przed nowym sezonem: "Przygotowania do niego rozpoczną się 3 sierpnia. Dostałem mailem ich plan. Pierwsze pięć dni będziemy przygotowywać się w górach, w Andorze. Potem zjedziemy do Barcelony". Syprzak nie kryje satysfakcji, że będzie w pewnym sensie kolegą gwiazdy światowego futbolu Lionela Messiego.

- Będę miał możliwość grania pod tą sama marką, co on. Oczywiście powiedzieć, że jest moim kolegą klubowym to za dużo, ale może będę miał możliwość jego spotkania. Nie można jednak zapominać, że będę grał z takimi zawodnikami jak Nikola Karabatic czy Cedric Sorhaindo, a przecież mógłbym dalej w ten sposób wymienić cały skład Barcelony, bo jest on naszpikowany gwiazdami - powiedział Syprzak.

Jego zdaniem stolica Katalonii, to "bardzo piękne miasto, jedno z najlepszych do życia na świecie".

Dodał, że zaczął korepetycje języka hiszpańskiego, aby swobodnie rozmawiać się z kolegami z drużyny czy członkami sztabu szkoleniowego.

- Katalońskiego jeszcze się nie uczę, najpierw zacząłem od hiszpańskiego. Jak idzie nauka - muy bien, bardzo dobrze. Myślę, że nie będę mieć problemu z porozumiewaniem się. Daję sobie trzy, cztery miesiące i w stopniu komunikatywnym powinienem opanować język - zadeklarował były już zawodnik Orlemu Wisły.

Piłkarz ręczny wraz z resztą reprezentacji Polski przygotowuje się w Krakowie do sobotniego spotkania towarzyskiego z Danią. Zostanie ono rozegrane w stolicy Małopolski. Dzień wcześniej, w tym samym mieście, odbędzie się ceremonia losowania grup pierwszej fazy styczniowych mistrzostw Europy, które będą rozegrane w Polsce.

- Chcielibyśmy podczas mistrzostw zostać w Krakowie jak najdłużej. Nikt z moich kolegów nie kłamie chwaląc to miasto. Jesteśmy mile zaskoczeni tym, co tu widzimy - powiedział Syprzak.

Podczas ME "Biało-czerwoni" wszystkie swoje spotkania rozegrają w Tauron Arenie Kraków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje