Reklama

Reklama

Kamil Syprzak: Spotkanie nie przypominało meczu piłki ręcznej

- Ciężko powiedzieć cokolwiek o takim meczu. Zdecydowanie niedzielne spotkanie nie przypominało meczu piłki ręcznej. W niektórych sytuacjach wyglądało to bardziej jak walki uliczne - skomentował obrotowy Orlenu Wisły Płock Kamil Syprzak porażkę z Vive Tauronem Kielce 16:25 w drugim meczu o złoty medal mistrzostw Polski. W rywalizacji do trzech zwycięstw kielczanie prowadzą 2-0.

- Ciężko powiedzieć cokolwiek o takim meczu. Zdecydowanie niedzielne spotkanie nie przypominało meczu piłki ręcznej. W niektórych sytuacjach wyglądało to bardziej jak walki uliczne - skomentował obrotowy Orlenu Wisły Płock Kamil Syprzak porażkę z Vive Tauronem Kielce 16:25 w drugim meczu o złoty medal mistrzostw Polski. W rywalizacji do trzech zwycięstw kielczanie prowadzą 2-0.

"Zdecydowanie nie powinno to tak wyglądać, tym bardziej że spotkały się dwie najlepsze drużyny w Polsce. Gratulacje dla Kielc. My nie składamy broni" - dodał Syprzak.

Manuel Cadenas, trener Orlenu Wisły Płock: "Kielce w takich meczach są drużyną po prostu lepszą. Poziom był bardzo wysoki. W drugiej połowie Marin Sego (bramkarz Vive - przyp. red) rozegrał fantastyczny mecz i to on wypracował różnicę na korzyść gospodarzy. Nasza obrona była dobra w pierwszej połowie. W drugiej było już gorzej. Po przerwie to kielczanie zaprezentowali się lepiej".

Reklama

Tałant Dujszebajew, trener Vive Tauronu Kielce: "Mogę być zadowolony z tego meczu. Myślę, że walczyliśmy super i wyglądało to lepiej niż w sobotę. Szczególnie w obronie. Marin Sego grał na bardzo wysokim poziomie. Szkoda dla nas, że Uros Zorman tak jak w sobotę Tomasz Rosiński doznał kontuzji. Teraz przed nami czwartkowy mecz w Płocku i zależy nam na tym by zaprezentować się tam bardzo dobrze".

Michał Jurecki, zawodnik Vive Tauron Kielce: "Pierwsza połowa, oprócz tych kilku minut, kiedy wyszliśmy na czterobramkowe prowadzenie, była dość wyrównana. W drugiej połowie fantastycznie bronił Marin Sego i to była ta różnica, która spowodowała, że ten mecz wygraliśmy. W przerwie mocno się motywowaliśmy, żeby zagrać zdecydowanie lepiej niż w pierwszej odsłonie i to się udało, czego dowodem jest jedynie sześć straconych bramek".

Marin Sego, bramkarz Vive Turonu Kielce: "Dziękuję wszystkim kibicom, którzy przez cały mecz nam mocno kibicowali. W tym spotkaniu była prawdziwa walka, może nawet trochę było jej za dużo. Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy drugi mecz. Graliśmy bardzo dobrze w obronie i każdy z zawodników dał z siebie wszystko. Teraz mamy 2-3 dni, żeby przygotować się do meczu w Płocku. Na pewno nie będzie łatwo, ale mam nadzieję, że wygramy".

Denis Buntić, zawodnik Vive Turonu Kielce: "Pierwsza połowa była bardzo ciężka. Oba zespoły bardzo solidnie zagrały w obronie. W drugiej połowie Marin Sego bronił wszystko, a my zaczęliśmy coraz skuteczniej grać w ataku. Mamy dwóch super bramkarzy, ale też obrona zagrała dobrze. Mecze z Płockiem, których stawką jest mistrzostwo Polski, wyzwalają ogromne emocje i obie drużyny walczą do końca. Mam nadzieję, że trzeci mecz będzie trochę lepszy w naszym wykonaniu, wygramy go i spokojnie będziemy się przygotowywać do Final Four Ligi Mistrzów w Kolonii".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL