Reklama

Reklama

Kamil Syprzak dużym wzmocnieniem dla Barcelony

Hiszpańskie media twierdzą, że Kamil Syprzak, który zasili od nowego sezonu ekipę piłkarzy ręcznych FC Barcelona, będzie dużym wzmocnieniem dla katalońskiego klubu. Zaznaczają jednak, że Polak będzie musiał walczyć o miejsce w składzie z doświadczonymi zawodnikami.

Według komentatorów dziennika "Gol", nabycie przez Barcelonę Syprzaka jest próbą rekompensowania pewnego już odejścia z zespołu Nikoli Karabaticia. Podkreślają, że następca odchodzącego do Paris Saint Germain najlepszego szczypiornisty świata minionego roku nie został jeszcze wskazany.

W podobnym tonie informuje o transferze Polaka "As". "Obiecujący Syprzak jest pierwszym nabytkiem Barcelony na nowy sezon. Aby zrekompensować odejście Karabaticia niezbędne będą kolejne wzmocnienia" - napisała madrycka gazeta.

Dziennik "Sport" odnotowuje, że czteroletni kontrakt Syprzaka był negocjowany bardzo dyskretnie i żadna ze stron pomimo zawartego w środę porozumienia nie chciała informować o jego szczegółach.

Reklama

Hiszpańskie media powołując się na własne źródła ujawniły, że zawodnik Orlenu Wisły Płock przejdzie do Dumy Katalonii na zasadzie wolnego transferu. Umowę zawarto do 2019 roku.

"Sport" przypomina, że Syprzak zaliczył bardzo dobre występy w ostatnich mistrzostwach świata piłkarzy ręcznych w Katarze i to właśnie on był zdobywcą decydującej bramki dla Polski w dogrywce spotkania o trzecie miejsce z Hiszpanią (29:28).

"Dysponujący doskonałymi warunkami fizycznymi Syprzak zasili FC Barcelonę od nowego sezonu wraz z Chorwatami Marco Kopljarem z Paris Saint Germain, a także Domagojem Duvnjakiem z THW Kiel" - napisał "Sport".

Tymczasem w ocenie komentatorów dziennika "Mundo Deportivo" choć Syprzak przychodzi do Barcelony w charakterze gwiazdy, to jego pozycja w drużynie nie jest zagwarantowana. Polak będzie zmuszony do walki o miejsce w pierwszym składzie z doświadczonymi i utytułowanymi kołowymi.

"Pozostaje pytanie czy władze klubu wypożyczą na pewien czas Syprzaka, czy może jednak zdecydują się na trzech obrotowych w jednej ekipie. Konkurentami Polaka będą Francuz Cedric Sorhaindo, którego umowa z Dumą Katalonii wygasa dopiero w 2017 roku, a także zakontraktowany do 2018 roku Duńczyk Jesper Noddesbo" - informuje katalońska gazeta.

Dziennikarze "Mundo Deportivo" przypomnieli, że przed dwoma laty władze Barcelony miały podobny dylemat w przypadku lewych skrzydłowych i ostatecznie zdecydowały się na pozostawienie wszystkich trzech zawodników.

"Efekt utrzymania w jednym zespole Juanina Garcii, Aitora Arino i Martina Stranovskiego był ostatecznie korzystny dla drużyny, gdyż podniósł wewnętrzną rywalizację. Na większej presji skorzystał szczególnie Arino. Podobna sytuacja może wystąpić w przypadku Syprzaka" - napisał "Mundo Deportivo".

Hiszpańscy komentatorzy twierdzą, że przejście 23-letniego Polaka pomoże też odmłodzić zespół. Obecnie średnia wieku drużyny wynosi 30 lat.

Kamil Syprzak występuje w Orlenie Wisła Płock od 2008 roku. Zdobył z tym klubem m.in. mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski. W drużynie narodowej gra od 2011 roku.

FC Barcelona jest jednym z najbardziej utytułowanych zespołów na świecie w piłce ręcznej mężczyzn. W dorobku ma m.in. osiem triumfów w Lidze Mistrzów, pięć Pucharów Zdobywców Pucharu oraz Puchar Federacji (EHF).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje