Reklama

Reklama

Iwona Niedźwiedź będzie grała w piłkę ręczną plażową

Była reprezentantka Polski Iwona Niedźwiedź wraca do piłki ręcznej. Została powołana do reprezentacji w piłce plażowej na konsultację szkoleniową w Spale przez trenera Marka Karpińskiego.

- Przede wszystkim cały czas mam głód piłki ręcznej. Tak się wszystko potoczyło, że ktoś za mnie zdecydował o końcu kariery. Myślę, że to ja chciałabym podjąć decyzję, czy chcę jeszcze grać w piłkę ręczną czy już skończyć. Na pewno z mojej strony były ogromne chęci, by kontynuować karierę - miałam oczywiście świadomość, że ona rychło zbliża się ku końcowi, ale jednak chciałam jeszcze jeden-dwa sezony pograć i być może wtedy definitywnie rozstać się z dyscypliną. Trener Marek Karpiński daje mi taką możliwość, żeby na tym najwyższym poziomie pobawić się jeszcze w piłkę ręczną i jestem mu za to bardzo wdzięczna - podkreśla Niedźwiedź, która dodaje, że zmiana parkietu na piasek nie jest prostą sprawą.

Reklama

- Bardzo pokornie do tego podchodzę, aczkolwiek z ogromnym wsparciem trenera Karpińskiego, który cały czas mi mówi, że będę wartością dodaną. Mam świadomość, że muszę się jeszcze wielu rzeczy nauczyć i będę czerpać dużo wskazówek od swoich koleżanek. Próbowałam gry na piasku w zeszłym roku. Oczywiście, sprawia mi to tyle samo frajdy co piłka ręczna na parkiecie, ale jest to dużo cięższa dyscyplina, duże znaczenie ma wyszkolenie techniczne. Ja natomiast mam być ..., więc tych wszystkich piruetów, wkrętek, zakrętek nie będę musiała wykonywać, ale to jest trochę inna dyscyplina. Mam nadzieję, że sprawdzę się, że pomogę tej reprezentacji i jeśli tak będzie to chciałabym zagrać na mistrzostwach. Na początek te plany są bardzo ostrożne, bardzo zdystansowane. Chcę się przekonać czy rzeczywiście jestem w stanie coś dobrego temu zespołowi dać, a jeśli by się to sprawdziło na powiedzmy dwóch-trzech zgrupowaniach to zawsze byłam bardzo ambitna. Z wielką radością wzięłabym udział w kolejnej mistrzowskiej imprezie i chciałabym z niej przywieźć medal.

Niedźwiedź obecnie jest telewizyjnym ekspertem przy meczach piłki ręcznej.

- Mam trochę przekorną naturę, więc kiedy grałam w szczypiorniaka to w wolnym czasie uciekałam od tego sportu i próbowałam robić trochę inne rzeczy. Dzisiaj, kiedy jestem przy sporcie, ale w nieco innej roli, przekonuję się, że jest to całe moje życie. Po prostu kocham piłkę ręczną i myślę, że chciałabym do końca swoich dni być blisko sportu, bo to jest fantastyczna dziedzina życia. Życzyłabym wszystkim, żeby szli w jakąkolwiek dyscyplinę, bo to coś co dostarcza nam mnóstwo emocji. To jest piękny sposób na życie. Jeśli kochamy to co robimy to wydaje mi się, że nie można lepiej trafić - powiedziała.

Dowiedz się więcej na temat: Iwona Niedźwiedź | ME w piłce ręcznej mężczyzn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje