Reklama

Reklama

Hiszpania - Polska 37-22 w turnieju piłkarzy ręcznych

Klęską z Hiszpanią zakończyli polscy piłkarze ręczni towarzyski memoriał Dominga Barcenasa. W ostatnim meczu turnieju Polska uległa w Vigo gospodarzom różnicą aż 15 goli - 22-37. Ostatni sprawdzian przed kwalifikacjami mistrzostw świata wypadł bardzo średnio. Turniej wygrali Hiszpanie, przed Białorusią i Argentyną, a "Biało-Czerwoni" zajęli ostatnie miejsce.

W pojedynku z Hiszpanią dało się zauważyć trzy plusy w grze Polaków. Pierwszy to bardzo dobra postawa w pierwszych 25 minutach. Gra gol za gol, wynik koło remisu bądź z minimalnym naszym prowadzeniem, skuteczność i pewność w ataku i konsekwencja w obronie. Plus drugi to fenomenalna postawa Adama Morawskiego w bramce. W tych 25 minutach "Loczek" obronił aż 10 rzutów i miał blisko 50-procentową skuteczność, a w dalszej części meczu jeszcze dołożył kilka interwencji. Plus trzeci to Arkadiusz Moryto - szybki, pomysłowy i skuteczny w ataku, dobry w obronie skrzydłowy reprezentacji Polski to zawodnik rozpoczynający - wszystko na to wskazuje - wspaniałą karierę. A wartością dodaną jest to, że MAMA, czyli Morawski Adam i Moryto Arkadiusz mają w sumie 43 lata, odpowiednio 23 i 20, więc z pewnością dostarczą nam jeszcze mnóstwo dobrych wrażeń.

Reklama

A w kontekście meczu z Hiszpanią chodzi też o to, żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów. Patrząc jednak logicznie, to nie da się plusami zakryć minusów w grze reprezentacji. Bo w drugiej połowie całkowicie się rozsypała i przez pół godziny nie była w stanie zebrać się w całość. Po przerwie "Biało-Czerwoni" mieli więcej strat niż zdobytych bramek, gubili piłkę w najbardziej wymyślne sposoby, oddawali ją w ręce rywali, oddawali słabe i nieprzygotowane rzuty. Ale to wszystko się zdarza wszystkim, w tym i lepszym, tylko że to trwało nieprzerwanie i nie było widoków na zmianę.

Pod koniec pierwszej połowy Polacy stracili kilka goli z rzędu i zamiast grać na remisie do końca, schodzili do szatni ze stratą pięciu goli (12-17). A gdy po przerwie weszli na boisko i zaczęli już chocholi taniec, Hiszpanie dołożyli kolejnych pięć goli i mecz był rozstrzygnięty. W dalszej części trwała zabawa jak na festynie piłki ręcznej, jak na pokazowym meczu, w którym hiszpańskie gwiazdy potrzebowały statystów. Wrzutka za wrzutką, wkrętka za wkrętką. Takie fragmenty, a nawet takie mecze też się zdarzają ale smutne było to, że Polacy sprawiali wrażenie zupełnie bezradnych i nie próbowali nic zmienić w takim obrazie meczu. Hiszpania pokonała Polskę 37-22.

Od piątku do niedzieli "Biało-Czerwoni" będą grac w Porto turniej kwalifikacyjny do fazy play-off eliminacji do mistrzostw świata w Niemczech i Danii w 2019 roku. Rywalami będą Kosowo, Cypr i na koniec w niedzielę Portugalia. Awans wywalczy tylko zwycięzca turnieju.

lech

Hiszpania - Polska 37-22 (17-12)

Hiszpania: Perez de Vargas 2, Corrales -  Gurbindo 6, Fernandez 3, Rivera 2, Entrerrios 2, A. Dujshebaev 1, Sarmiento, Aginagalde 3, Canellas 5, Morros, Guardiola, Goni, Sole 2, Balaguer 4, Figueras 4, D. Dujshebaev 3.

Polska: Morawski, Wyszomirski, Szmal - Daćko, Makowiejew, Krajewski 3, Walczak, Nogowski, Genda, Syprzak 2, Moryto 5, M. Gębala 1, Przybylski 2, Gierak 1, Krieger 2, T. Gębala 4, Chrapkowski 2.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama