Reklama

Reklama

Gwardia Opole zaczęła przygotowania do nowego sezonu

W niemal pełnym składzie rozpoczęli w środę przygotowania do nowego sezonu w PGNiG Superlidze szczypiorniści Gwardii Opole. Klub deklaruje, że pomimo wycofania się sponsora tytularnego, ma zapewnione pieniądze na co najmniej pół sezonu.

Jak powiedział w środę prezes Gwardii Opole Janusz Maksym - treningi rozpoczęły się w środę rano na opolskim Stadionie Lekkoatletycznym im. Opolskich Olimpijczyków. Gwardziści mieli też czas na siłowni, a wieczorem czeka ich jeszcze trening na hali.

Reklama

Maksym poinformował, że nim wystartuje Superliga, zespół beniaminka w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegra m.in. cztery spotkania sparingowe: ze Śląskiem Wrocław, Zagłębiem Lubin, Górnikiem Zabrze i reprezentacją Polski juniorów. Weźmie też udział w sierpniowym turnieju w Puławach. Pierwszy sparing zaplanowano już na 22 lipca.

Pytany o budżet prezes klubu powiedział, że wciąż jest on budowany. Obecnie udało się zabezpieczyć pieniądze na co najmniej pół sezonu. Największa pula zapewnionych już pieniędzy pochodzi z miasta Opola. Maksym zapewnił, że start drużyny w ekstraklasie nie jest zagrożony.

Gwardia jest w o tyle trudnej sytuacji, że w ostatnim czasie wycofał się jej sponsor tytularny - Petrol Energy. Jak wyjaśnił PAP prezes klubu - stało się to "z przyczyn obiektywnych". "Nie zawiniliśmy ani my, ani oni" - dodał.

Wyjaśnił również, że obecnie finalizowane są rozmowy z dwoma kolejnymi sponsorami. "Natomiast rozmowy z dużymi, tytularnymi sponsorami, na chwilę obecną zostały zawieszone z przyczyn od nas niezależnych. Ale na pewno będziemy do nich wracać, mamy nadzieję, że pod koniec tego roku" - dodał Maksym.

Klub ma też - jak powiedział prezes - dwumiesięczne zaległości w wypłacie wynagrodzeń dla graczy. "W środę uzgodniliśmy jednak, że podpiszemy z zawodnikami ugody co do wypłat tych zaległych pieniędzy przy bieżących wypłatach od aktualnego sezonu" - zapewnił.

Szkoleniowiec Gwardii Rafał Kuptel powiedział, że treningi w środę rozpoczęły się niemal w pełnym składzie - bez nowego rozgrywającego Chorwata Nikoli Kedzo. "Daliśmy mu kilka dni więcej wolnego, ale przyjedzie do nas w niedzielę i wtedy zacznie trenować" - wyjaśnił, zaznaczając jednocześnie, że pozostali są w dobrej dyspozycji.

Gwardia będzie trenować u siebie, na swoich obiektach. Plan treningowy jest podobny do ubiegłorocznego, choć jak podkreślił trener - przygotowanie musi być jednak lepsze. "W związku z tym treningi będą nieco mocniejsze" - dodał.

Podkreślił, że najważniejsze na starcie będzie zgranie nowych szczypiornistów z drużyną. "Wola walki bez wątpienia jest. Zawodnicy mieli około półtora miesiąca wolnego, więc mają też głód piłki ręcznej. Na pewno będzie im zależało, by po awansie zrobić wszystko i utrzymać się w Superlidze" - zapewnił.

Pierwszoligowe zmagania zespół prowadzony przez Kuptela zakończył z kompletem zwycięstw, pewnie sięgnął po awans i po roku przerwy zapewnił sobie awans do ekstraklasy. Celem minimum dla ekipy z Opola na ten sezon ma być utrzymanie się w elicie.

Skład na nowy sezon klub zamknął już do połowy maja. Rozstał się w sumie z ośmioma zawodnikami, a zasiliło go pięciu nowych graczy. Do gwardzistów dołączył rozgrywający Ivan Milas - gracz Wisły Płock, którego przed startem ostatnich rozgrywek wypożyczono do rumuńskiego zespołu HCM Minaur Baia Mare - oraz występujący na tej samej pozycji Kedzo.

W barwach PE Gwardii Opole zagra również występujący na pozycji obrotowego Litwin Mindaugas Tarcijonas, który reprezentował m.in. Nielbę Wągrowiec. Opolskiemu klubowi udało się też pozyskać bramkarza Sebastiana Suchowicza oraz rozgrywającego Antoniego Łangowskiego.

Beniaminek Superligi sezon rozpocznie 5 września meczem u siebie z Chrobrym Głogów. 

Dowiedz się więcej na temat: Gwardia Opole

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje